W poszukiwaniu uliczek

Zamykające TAPE #1 W poszukiwaniu uliczek to projekt pod kilkoma względami wyjątkowy. Przede wszystkim dlatego, że został wykonany w najbardziej archaicznym z używanych jeszcze RPG Makerów. Jego autor, Dragon Kamillo, to przykład absolutnego zajawkowicza, którym kiedyś była pewnie większość z nas. Absolutny zajawkowicz wchodzi w swoje hobby tak głęboko, że w pewnym momencie ewentualny poklask społeczności przestaje mieć dla niego jakiekolwiek znaczenie. Liczy się tylko satysfakcja płynąca z pracy z programem. To obecnie rzadkie, choć dosyć zdrowe podejście. Konkursowa gra Dragona jest jego emanacją.

Po pierwsze, recenzowana produkcja jest wyjątkowa z uwagi na swoją tematykę. Cały koncept bazuje na sylwestrowym zwyczaju zabierania bram i uliczek. Kradzież uliczek w noc poprzedzającą nowy rok był kapitalną abstrakcją dopóki nie dowiedziałem się, że uliczka to w gwarze poznańskiej furtka. Po mszy noworocznej kościelny (także rzadko poruszana tematyka) zostaje zaatakowany przez chuliganów i musi uciec przed nimi przez cztery różnorodne plansze. Nie wiem niestety dlaczego typki gonią pracownika Kościoła, ponieważ tekst nakłada się na siebie w taki sposób, że nie jestem w stanie rozróżnić poszczególnych wyrazów.

Jak na standardy RPG Makera 95, grafika użyta przez Dragona prezentuje się dość dobrze. Na obecnym komputerze nie miałem kłopotów z odwróceniem kolorów, o których mówiła część graczy. Postacie i elementy mapy są czytelne, a wszystko utrzymane jest w prostym, retro-pixelowym stylu. Oczywiście plansze nie są szczytem mappingu, ale nie taka była ich rola – jako swego rodzaju tory wyścigowe musiały być przede wszystkim użyteczne. Raziło mnie jedynie to, że niektóre elementy istotne dla mechaniki za mało odróżniały się od otoczenia, co przy szybkim tempie rozgrywki ma duże znaczenie. Plusem produkcji jest z pewnością dobrze dobrana muzyka.

W poszukiwaniu uliczek to gra zręcznościowa, której celem jest przedostanie się na drugi koniec planszy zanim dorwą nas biegnący chuligani – mechanika znana przede wszystkim z jRPG-owych mini-gier. Dragon przygotował cztery plansze, przy czym oprócz pierwszej każda ma w sobie coś wyjątkowego, wpływającego na mechanikę. Z tego powodu czasami produkcja zyskuje nieco logicznego charakteru. Największym problemem było dla mnie blokowanie tile’i, ponieważ czasami przez ten sam element można było przejść, a czasami nie. Przy szybko upływającym czasie taki szczegół potrafi zadecydować o wygranej lub porażce. Irytujące były też losowo pojawiające się błędy. Oprócz problemu z wyświetlaniem wiadomości zdarzało mi się, że lód nie odpalał ślizgania albo gra wieszała się na kilka sekund. Denerwujący był wreszcie pojawiający się pod koniec fabuły backtracking.

W poszukiwaniu uliczek znalazło się w dolnej połowie tabeli przede wszystkim z uwagi na przestarzały silnik, na jakim zostało wykonane. Nie zmienia to jednak faktu, że gra Dragona jest wciągającą zręcznościówką na kilkanaście minut, która spokojnie może bronić się samą rozgrywką. Jestem zagorzałym kibicem zmagań autora z prehistorycznym wręcz programem i rozumiem jego starania zmierzające do tego, by społeczność nie zapomniała o RPG Makerze 95. Podejrzewam, że Dragona motywuje to samo, co mnie przy RPG Makerze 2003 – wybuchowa mieszanka nostalgii, hobbystycznego zacięcia i radości płynącej z łamania kolejnych granic wyznaczanych nam przez twórców programu.

Michał „Michu” Wysocki

Autor gry: Dragon Kamillo
Wersja RM: 95
Gatunek: Zręcznościowa, logiczna
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2022
Download: RMteka

Jeden komentarz do “W poszukiwaniu uliczek

  1. Uwielbiam fabułę tego projektu. Kościelny ucieka, ponieważ po sylwestrowej imprezie ktoś pochował tytułowe uliczki, więc zgraja pijoków oskarża naszego Klausa. Sam fakt, że to historia oparta na faktycznym zwyczaju, o którym jako miejscowa z południa Polski nie miałam bladego pojęcia, zyskało od razu moją sympatię.
    Dragon tym projektem skusił mnie też do przeglądania innych gier z RPG Makera 95, by przekonać się, jak mało pasjonatów sięga po ten silnik. RPG Maker 2000/2003 ma taką przewagę, że oprócz masy nostalgii dostarcza sporo materiałów pomocniczych, a w 95 – twórca skazany jest na własną pomysłowość i kreatywność w omijaniu ograniczeń programu. Z tego powodu z chęcią zagram w kolejne gry Dragona, ciekawa tego, co jeszcze ma nam do zaoferowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.