Lista niegrzecznych chłopców

Powiedzieć, że Zombik jest płodnym twórcą gier, to jak nic nie powiedzieć. Przez lata swojej scenowej działalności stworzył masę tytułów, z których część słusznie na stałe weszła do polskiego kanonu. Produkcja na tegoroczne TAPE, Lista niegrzecznych chłopców, nawiązuje do szkielecikowej tradycji, czyli zbierania porozrzucanych po mapie przedmiotów i mierzenia się z zamieszkującymi świat gry potworami. Gra nie uniknęła kilku mniejszych lub większych wpadek, ale ostatecznie dość mi się podobała.

Wcielamy się w trolla, który został przywołany przez jeszcze innego potwora. Naszym zadaniem jest oczyszczenie krainy z ludzi, którzy stanowią zagrożenie dla innych zamieszkujących ją istot. Fabuła, jak to bywa przy tego typu grach, jest jedynie pretekstem do zręcznościowo-logicznej rozgrywki. Ciężko tu mówić w ogóle o dialogach – dostajemy jedynie kilka(naście) tekstów, z czego większość to tutorial. Trzeba jednak przyznać, że wypowiedzi są dobrze pomyślane i pasują do klimatu produkcji. No i wszystko jest nagrane osobiście przez Zombika. Voice acting to chyba najlepszy element gry.

Oprawa audiowizualna jest skromna, ale pasuje do koncepcji. Przede wszystkim autor dobrał kapitalną muzykę, zarówno na ekran tytułowy, jak i zmagania w trakcie gry. Narysowane w brudnej, ciemnej palecie tilesety kontrastują z charsetami, przez co wszystko jest czytelne i dość schludne. Mapy są różnorodne, prezentując różne biomy, choć ta różnica to przede wszystkim inne grafiki. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to do głośności nagranych kwestii dialogowych. Puszczane są dość cicho i często lecąca w tle muzyka je całkowicie zagłusza. Nie podobało mi się także, że liczba skarbów wyświetla się jako liczba złota u góry ekranu, a komunikat jej dotyczący jest na dole.

Gra jest w systemie szkielecikowym, co oznacza, że będziemy podróżować po różnych planszach, zbierać porozrzucane przedmioty (skarby, miksturki odnawiające życie i klucze) oraz walczyć/uciekać przed przeciwnikami. Podczas podróży możemy niszczyć przeszkody, a także otwierać przejścia kluczami i przełącznikami. Gra nie posiada zapisu, co jest tym bardziej irytujące, że w drewnianym systemie walki często będziemy klepani i zmuszani do zaczynania od zera. Zdecydowanie warto byłoby także pomyśleć o jakimś sposobie na wskazywanie, który klucz służy do otwierania której bramy. Nie natrafiłem na żadne błędy.

Lista niegrzecznych chłopców na początku oczarowała mnie oszczędnym stylem i specyficznym klimatem. Gdy jednak zagłębiałem się w kolejne mapy, system walki powodował u mnie coraz większą irytację. Warto byłoby go jakoś poprawić lub zmienić – wtedy nawet brak zapisu nie będzie tak przeszkadzał. Ostatecznie jednak bawiłem się dość dobrze, a gra skojarzyła mi się z podobnymi tytułami na NES-a. Dobra rzecz, choć wymagająca poprawy.

Michu

Autor gry: Zombik
Wersja RM: 2003
Gatunek: Zręcznościowa
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2025
Download: Mediafire

5 thoughts on “Lista niegrzecznych chłopców

  1. Pierwszy akapit tej recenzji świetnie podsumowuje fenomen Zombika – twórcy-instytucji, który od lat dowozi kolejne gry, jednocześnie tak mocno angażując się w rozwój Polskiej Sceny RPG Makera. „Lista niegrzecznych chłopców” czerpie garściami z klasycznej szkielecikowej szkoły, czasem potyka się o własne ambicje, ale finalnie broni się klimatem i pomysłem. To nie jest tytuł bez wad, ale dokładnie taki, jakiego można było się po Zombiku spodziewać — surowy, scenowy i z charakterem.

  2. Dubbing klasa, ale mam wrażenie, że to powtórka z poprzedniej gry Zombika na TAPE, przy czym tam zbieranie skarbów bardziej pasowało do fabuły.

  3. Jak sobie teraz myślę to ta gra jest naprawdę dobrą pozycją na taki konkurs. Powiedziałbym że odpada trochę od reszty stawki (z wyjątkiem jednej pozycji), ale teraz sobie myślę że to zasługa tych pozostałych pozycji, a nie gry Zombika przy której ostatecznie bawiłem się nienajgorzej mimo kilku frustracji.

  4. Typowy Zombik ze swoim typowym ABSem z holcu. Chociaż może w tej grze jest nawet bardziej upierdliwy, bo z takiego Ronina nie zapamiętałem walk aż tak źle, jak tutaj. Nie, żeby sprawiały mi problemy, bo szybko znalazłem sposób, ale walenie w klawisz ataku jak szalony nie jest też jakąś super zabawą. Zombika stać jednak na więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.