Tsukuru Defense! jest projektem dosyć niecodziennym z kilku powodów. Przede wszystkim gra to tower defense, który jest rzadko wybieranym gatunkiem w RPG Makerze. Ponadto fakt, że gra jest stworzona na obecnie dość mało popularnym RPG Maker 2000 i to w dodatku mocno podrasowanym modami jest całkiem wyjątkowy. Dodatkowo sam użytkownik – SzejtosHotDog – jest najprawdopodobniej alternatywnym kontem jednego ze scenowych wyjadaczy, ale na razie pozostaje tajemnicą którego.
Przede wszystkim Tsukuru Defense! jest grą dynamiczną. Od wejścia do głównego menu do samej rozgrywki dzielą nas zaledwie dwa kliknięcia. Potwory poruszają się dosyć szybko, a nasi bohaterowie siekają ich na kawałki jeszcze szybciej. Do tego gra posiada możliwość przyspieszenia rozgrywki dwukrotnie. Bohaterów możemy kłaść w trakcie nadciągającej fali, co dodaje napięcia. Sterowanie myszką jest intuicyjne – klika się szybko i wygodnie. Dzięki temu pojedyncza fala może trwać bardzo krótko, co łatwo prowadzi do syndromu „kolejnej mapy”.
Ograniczona ilość miejsc i brak możliwości zdjęcia żołnierzy zmusza do przemyślanych decyzji, czy dane miejsce wykorzystać teraz, czy zarezerwować na silniejszą postać. Autor zdawał sobie z tego sprawę, co widać w świetnie zaprojektowanych mapach – najjaśniejszym elemencie całego projektu. W jednej mapie wrogowie chodzą w kółko dając więcej czasu na obicie, w kolejnej mamy bardzo mało miejsca, a w najtrudniejszej potwory nacierają z trzech różnych miejsc. Na eksperckim poziomie jedna zmiana na mapie robi wielką różnicę. Dodatkowo bohater potężny na jednej mapie staje się bezużyteczny na innej, więc trzeba ciągle eksperymentować.
Większość bohaterów dzieli się na bijących tylko potwory nielatające i takich, którzy biją wszystkich wrogów, różnią się głównie zasięgiem i obrażeniami. Reszta to jednostki unikalne – spowalniające czy pirotechnik zadający jednorazowo spore obrażenia. Potwory z kolei dzielą się na nielatające lub latające, szybkie lub wolne, odporne na magię lub obrażenia fizyczne i to w zasadzie tyle (z drobnymi wyjątkami). Dobrze sprawdza się podgląd następnej fali, pozwalający lepiej zaplanować ustawienie „wież”. Świetnym zabiegiem jest ukrycie informacji o obrażeniach bohaterów, co zmusza do eksperymentowania zamiast bazowania na liczbach. Te proste rozwiązania są tak dopasowane do siebie, że razem tworzą przyjemną całość.
Menusy są minimalistyczne, schludne i estetyczne, pasujące do RTP-owego klimatu. Podstawowe grafiki użyte w grze nadają się do tower defense lepiej, niż się spodziewałem. Z podstawową muzyką jest gorzej, szczególnie na przyspieszeniu, ale na szczęście można ją wyłączyć. Każda mapa ma nawiązanie do polskiej sceny RPG Makera – Japan Warriors, Gospoda, RMteka czy mp3 Staniora. Opis fali złodupców dodaje lekkie zabarwienie humorystyczne, co ustawia ton i poprawia odbiór całości gry.
Po przegranej trzeba czekać, aż zniknie game over. Lepszym rozwiązaniem byłaby opcja zresetowania poziomu lub zaczęcia od ostatniej fali. Brakuje też informacji o skrótach klawiszowych w samej grze.
Moim zdaniem jest to jedna z lepszych produkcji z polskiej sceny RM. Uzależniająca, dająca wiele frajdy, a przy poziomie ekspert wymagająca sporo myślenia. Zdobycie złotych medali na wszystkich mapach stanowi prawdziwe wyzwanie, do którego każdego zachęcam!
Adrap
Autor gry: SzejtosHotDog
Wersja RM: 2000
Gatunek: Tower defense
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2025
Download: Gdrive
Super, że scena wreszcie zauważyła tę produkcję, bo jest naprawdę warta ogrania i wciągająca. Na ekspercie przeszedłem tylko kilka map, ale może jeszcze do tego wrócę, tylko boję się, że znowu totalnie wsiąknę.