Redmoon Saga

Po opublikowaniu angielskiego tłumaczenia RPG Makera 2000 kilka pierwszych gier było prawdopodobnie dość miernych. Choć istniała bogata kolekcja mainstreamowych jRPG oraz produkcji z RM95, w internecie seria RM dopiero nabierała rozpędu. A Blurred Line jest jedną z pierwszych produkcji uznawanych za klasykę nawet dzisiaj, ale czy coś ciekawego pojawiło się wcześniej? Poza przykładowa grą Don’s Adventures, które produkcje wybijały się na wczesnym etapie popularności RM? Redmoon Saga uznawane jest za jeden z takich tytułów. Stworzone dwa miesiące po premierze tłumaczenia programu, trwające około godziny demo zbudowane na 15 mapach zadziwiało ludzi w tamtym okresie.

Od momentu, w którym otworzyłem ten projekt w programie, gdy przeglądałem mapy, wiedziałem, że autor włożył w opisywaną grę mnóstwo czasu i wysiłku. Nie zawiodłem się, gdy zacząłem w nią grać – świetny title screen i wspaniałe intro od razu przykuły moją uwagę. Autor był chyba pierwszą osobą, która użyła efektu mgły w RM2k – gdy to zobaczyłem, dosłownie mnie zmiotło! Tego typu cudeńka pokazują, do czego zdolny jest RPG Maker 2000.

Punk84’, recenzja z okolic 2001 roku

Choć większość grafik z projektu to RTP, włożono wiele wysiłku w to, by nie wyglądało ono na podstawowe zasoby. Nawet kolory chipsetów zostały zmienione, by miasta nabrały unikalnego wyglądu. Poza kilkoma nowinkami (takimi jak wspomniany efekt mgły), gra tak naprawdę nie oferuje wiele więcej. NA BOGA, ależ te losowe walki są upierdliwe, pojawiają się nawet przy elementach logicznych lub w scenach fabularnych. Bohaterowie nie uczą się nowych umiejętności, więc progresu praktycznie nie ma.

Nie licząc powyższego, gra osiąga całkiem sporo dzięki drobnym rzeczom. Okienko dialogowe jest poprawnie sformatowane, błędy językowe to rzadkość, rozbudowane mapy wykonane są poprawnie, a bieg historii pędzi we właściwym kierunku. Gra unika wielu błędów początkujących twórców i pokazuje, do czego został stworzony ten silnik.

Fabuła jest dość generyczna, zaczynając się od przegranej walki ze złoczyńcą. Niespodzianka! To był tylko sen, a my budzimy się w swoim łóżku. Choć klisze atakują nas z pełną mocą, sceny budowane są prawidłowo. Na przykład widzimy scenę z flashbackiem w tym samym pokoju, w którym ją aktywowaliśmy. Przezroczyste postaci z przeszłości pokazują się w pokoju, by przedstawiać upływ czasu. Wspomnienia pojawiały się w niemal każdym RPG, ale ta gra poszła o krok dalej w ich ekspozycji. Najdziwniejsza w projekcie jest scena, gdy nasz bohater wymusza od NPC-a klucz do lochu. Zachowuje się jak straszny dupek, nawet jego przyjaciel mu to wytyka. Takie zachowanie nie ma wcześniejszego kontekstu i nie pojawia się już później.

Koniec końców czasami nie chodzi o to, by stworzyć najlepszą grę na świecie. Bywa, że wystarczające jest przekroczenie aktualnych standardów by pokazać innym, jak należy to robić. Twórczość artystyczna czerpie z siebie nawzajem, co bardzo łatwo zaobserwować na wczesnym etapie rozwoju RM.

RPG Maker Historia

Autor gry: Axis / Fallon
Wersja RM: 2000
Gatunek: RPG
Status: Demo
Rok wydania: 2000
Download: Queen’s Court

Tekst pierwotnie ukazał się na blogu RPG Maker Historia. Tłumaczenie: Michał „Michu” Wysocki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.