Ogon w Ogniu

GameBoy wydał kilka gier, z czego ja kojarzę przede wszystkim jego produkcje konkursowe. Trudno nie odnieść wrażenia, że na większość z tych tytułów (nie licząc fantastycznego Rozbicia z czwartej edycji TAPE) autor nie poświęcił wystarczająco dużej ilości czasu. Podobnie jest w przypadku Ogona w Ogniu, który ma co prawda zadatki na niezłą grę gamejamową, ale brakuje mu po prostu treści.

Fabuła w grze jest bardzo szczątkowa. Główny bohater – Rocket – to kot, który marzy o lataniu. Razem z kumplem Pimpkiem oglądają fajerwerki. Po zakończeniu pokazu Rocket rusza w drogę powrotną i dowiaduje się, że farmer zostawił jeszcze w pewnym miejscu masę fajerwerków. W głowie naszego kota rodzi się plan, który ma umożliwić mu wyruszenie w przestworza. Ten moment dzieli grę na dwie części, z których pierwsza do przygodówka, a druga – gra zręcznościowa. Szczątkowe dialogi pojawiają się tylko w części przygodówkowej.

Trudno szerzej rozpisać się o oprawie audiowizualnej. Projekt wykorzystuje fatalną, kwadratową grafikę z RTP RPG Makera VX Ace i żadne zabiegi autora przy mapach nie sprawią, że będzie to wyglądało przyzwoicie. W grze występuje kilka lokacji, które są czysto funkcjonalne i mają zapewnić nam chwilę przygodówkowego chodzenia. Część zręcznościowa wygląda natomiast całkiem dobrze – kot i przeszkadzajki prezentują się czytelnie i dynamicznie. Ciekawy dobór muzyki sprawia, że nasze doznania są nieco psychodeliczne, ale to w zasadzie wszystko, co można powiedzieć o tym aspekcie Ogona w Ogniu.

Główny element gry to część zręcznościowa, w której sterujemy Rocketem lecącym na fajerwerku. Lecimy z lewa na prawo, a naszym zadaniem jest omijanie fajerwerków i strącanie ptaków oraz nietoperzy, które generują nam punkty i mają być kolacją naszego bohatera. Niestety, schemat pokazywania się przeszkód i przeszkadzajek szybko zaczyna się powtarzać, przez co czas wyznaczony na ten etap staje się zdecydowanie za długi. Co więcej, na moim nie najmłodszym już sprzęcie co kilka sekund gra zaczynała coraz bardziej lagować, przez co pod koniec w zasadzie sterowałem już kotem nie widząc, co się aktualnie dzieje na ekranie.

Ogon w ogniu to gra klasycznie konkursowa, którą można przejść w niecałe 10 minut. Część przygodówkowa jest w zasadzie symboliczna i spokojnie mogłaby zostać wyrzucona, choć rozumiem, że autor chciał pokazać motywację Rocketa pchającą go do tej samobójczej misji. Część zręcznościowa natomiast jest przyjemna, choć mało urozmaicona. Mogłaby być dłuższa, gdyby tylko prowadzić różniące się od siebie poziomy, więcej przeszkadzajek i jakieś power-upy.

Michu

Autor gry: GameBoy
Wersja RM: VX Ace
Gatunek: Zręcznościowa
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2023
Download: Mediafire

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.