Prototop 1 i 2

Dawno, dawno temu, kiedy mnóstwo frajdy sprawiało mi buszowanie po stronach z darmowymi grami flashowymi (hm, muszę do tego wrócić, to było takie przyjemne) natknęłam się na bardzo dziwną produkcję pod tytułem Hoshi Saga. Jej celem było odkrycie na każdej kolejnej planszy gwiazdki. Za każdym razem trzeba było zrobić to w zupełnie inny, często absurdalny, a zawsze wymagający nieszablonowego myślenia, sposób. W dodatku wymyślić ów sposób trzeba było samemu.

Właśnie ta gwiazdkowa gra przypomniała mi się, gdy pewnego dnia zagrałam sobie w dwie gry Dantego o tytule Prototop. Są one bowiem skonstruowane na podobnej zasadzie – nasz bohater, bezimienny, mały Pataponek, pojawia się na planszy poprzedzonej napisem Mission 1 i… I dalej, graczu, radź sobie sam. Naszym jedynym (co nie znaczy, że łatwym) zadaniem w obu częściach gry jest zaprowadzić urocze maleństwo do drzwi stanowiących przejście do następnego etapu. A jak to zrobić? W jedynce nie dostaniemy w tej kwestii absolutnie żadnych wskazówek, bardziej dopracowana dwójka jest już nieco łatwiejsza, bo kolejne poziomy opatrzone są tytułami, które są podpowiedziami do ukrytych w nich zagadek.

Na oko Prototop wygląda na prościutką platformówkę, jest jednak grą logiczną, choć może trafniej byłoby ją określić jako alogiczną. Zagadki, podobnie jak we wspomnianej wyżej flashówce, są mocno niestandardowe i zróżnicowane, a bez twórczego, wykraczającego poza schematy, myślenia, nie ma co marzyć o sukcesie. Choć postać może tylko chodzić i skakać (do czego w pierwszej części gry używamy spacji, zaś w drugiej klawisza Ctrl, czego również trzeba się domyślić samemu, bo autor niestety nie zamieścił w grze informacji na ten temat), okazuje się, że ta ascetyczna wręcz mechanika wystarcza, by zmusić gracza do odkrywania wielu zaskakujących sposobów wyjścia z sytuacji.

Gra ma skromną, lecz miłą dla oka oprawę graficzną. W części pierwszej jest to po prostu perłowo-biały ekran, na którym narysowano kilka kresek i/lub figur geometrycznych. Druga część dorzuca do tego trochę kolorów, tła z gry Patapon, a także kilka napisów (w języku angielskim). Również melodie przygrywające w grze nieźle zgrywają się z klimatem całości. W grze ocalało kilka niezbyt dokuczliwych błędów, np. w jedynce mamy w menu opcję zapisu, ale jej użycie wywołuje ekran wczytywania gry. Nie jest to jednak jakiś wielki problem, bo oba Prototopy da się przejść dosłownie w kilka minut – oczywiście wymyślanie, w jaki sposób tego dokonać, może już trwać o wiele dłużej.

Prototop mógłby być naprawdę dobrą, świeżą i niebanalną grą. Niestety, jak odkryli dociekliwi bywalcy śp. rmxp.pl, całą ideę, a także sporo pomysłów na poziomy Dante zapożyczył z gry pod tytułem Lab 14, przy czym niektóre rozwiązania wręcz przekalkował. Na dodatek autor zapomniał poinformować o tym odbiorców swojego dzieła, co nie jest za specjalnie ładnym zachowaniem. Warto jednak po Prototopy sięgnąć, choćby dlatego, że w przeciwieństwie do Lab 14, działają na nowszych Windowsach bez problemu. A poza tym, choć nie są tak oryginalne, jak się z pozoru wydaje, to jednak granie w nie daje dużo frajdy.

Ps. Dzięki uprzejmości Dragona Kamillo do paczki dorzuciłam jednopoziomowe demo Prototopa 3. W nim dla odmiany skacze się Shiftem…

Kleo

Autor gry: Dante
Wersja RM: XP
Gatunek: Logiczna
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2009
Download: Mega

Screeny do recenzji dostarczyła puniek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.