Tale of Two

Fear jest autorem mojej ulubionej polskiej gry z RPG Makera, czyli Ostatniej Łzy. Jak mało który scenowicz czuje jRPG-ową estetykę umieszczoną w makerowym środowisku. Tym bardziej żałuję, że opublikował tak mało gier wykonanych w starszych programach. Recenzowane dziś Tale of Two to w zasadzie symulator chodzenia z bardzo rozbudowanym systemem walki. Nawet jednak ten oszczędny w swojej formie projekt pokazuje, że Fear po prostu instynktownie potrafi stworzyć klimatyczną grę w Makerze. Szkoda, że tej nigdy nie rozwinął.

Bohaterem Tale of Two jest Ildaril – zgorzkniały elf, który postanawia udać się na niebezpieczne tereny by odnaleźć wstążkę – pamiątkę po dawno zmarłej przyjaciółce. Pomaga mu w tym elfka Lyf. Gra jest krótka, więc i krótka jest tutaj fabuła. Chodzimy po dość sporej mapce, walczymy z potworkami, a na końcu czeka nas walka z bossem i fabularny twist. Nie mogę niestety nic więcej powiedzieć o tej warstwie produkcji, ponieważ całość zajmuje kilkanaście minut, a na mapie nie ma już żadnych innych dialogów.

Projekt, jak już wspominałem, jest niesamowicie estetyczny. Fear chyba ponownie wykorzystał zrippowany przeze mnie system do stworzenia bardzo ładnych menusów, także w trakcie walki. Te nieliczne mapki, które oglądamy, są nie tylko funkcjonalne, ale także po prostu śliczne. A nie było to łatwe biorąc pod uwagę, że gra posiada zwiększoną rozdzielczość względem klasycznego 320×240. Bardzo dobrze wygląda także system walki, z ruchomymi przeciwnikami i tłem, szeregiem różnych wiadomości oraz innymi ulepszeniami. Żeby jeszcze tego było mało, Fear idealnie dobiera muzykę i efekty dźwiękowe. Wszystko razem tworzy fantastyczny klimat, który cechuje najlepsze RPG-i z RPG Makera 2000 i 2003.

Tak jak nie mogę się nachwalić warstwy audiowizualnej, mam ogromne zastrzeżenia do kwestii technicznych. Zdaję sobie sprawę z ogromu modyfikacji, jakich dokonał Fear, ale odbiło się to na stabilności projektu. Najpierw plusy. Sympatyczne menu tytułowe zawiera bardzo przyjemny tutorial. Sama walka, oprócz zmiany wyglądu, posiada szereg udoskonaleń. Przeciwnicy mają swoje ikonki informujące o różnych cechach, w tym poziomie tarczy. Wybierając określone ataki możemy tę tarczę obniżyć, a gdy ją zredukujemy do zera, przeciwnik będzie bardziej podatny na ataki. Dodatkowo, jeśli będziemy korzystać z pewnego rodzaju umiejętności, możemy przyzwać potężnego patrona, który ułatwi nam walkę. Jest także jeszcze system magicznej butelki dającej określone bonusy i kilka innych, mniejszych modyfikacji. Nie wspominając już o trzech poziomach trudności gry. Wszystko to blednie jednak wobec problemów technicznych. Oprócz małych, takich jak błędy w blokowaniu czy odpalający się dialog z intra po wczytaniu zapisu, są także te duże. A dokładnie niespodziewane wywalanie się gry bez żadnego komunikatu. Mówiąc ściśle, na jednym zapisie mogłem stoczyć tylko jedną walkę – załadowanie drugiej powodowało zamknięcie gry. Jeśli jednak przed tą drugą walką wczytałem save’a, była traktowana jako pierwsza i mogłem ją odbyć. Mówiąc inaczej, po każdej walce musiałem zapisywać i liczyć się z restartem gry. W pewnym momencie ręcznie usunąłem plansze z intra, bo dostawałem szału po każdym takim błędzie krytycznym. Walka z bossem natomiast nie załadowała mi się nigdy – niezależnie od tego, co robiłem.

Tale of Two to projekt ewidentnie niedokończony. Poważne błędy z wywoływaniem walki, pojawiające się defaultowe tła przed właściwym wyglądem potyczki czy masa rozpoczętych rzeczy na mapie, które nie działają, nie zachęcają do rozgrywki. Z drugiej jednak strony nawet w takim małym projekcie czuć ogrom specyficznego, jRPG-owego klimatu. Bardzo bym chciał, żeby Fear poprawił ten projekt i nieco go rozbudował, bo masa pracy, jaką włożył w system walki, z pewnością na to zasługuje.

Michu

Autor gry: Fear
Wersja RM: 2003
Gatunek: RPG
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2023
Download: Mediafire

3 thoughts on “Tale of Two

  1. Warto jeszcze dodać baty za powolne, niepomijalne intro i niepolski język w polskim konkursie. Wszystko to przełożyło się na słaby wynik w TAPE i szkoda, że Fearowi zabrakło już chęci, żeby później poprawić błędy. W warstwie wizualnej widać napracowanko, tylko niewiele z tego korzyści. Wolałbym, żeby pod tym względem gra była uboższa, za to normalnie działająca, bo chyba to powinno być priorytetem.

  2. Ten projekt wprowadził spory kryzys w mojej własnej twórczości – „Tale of Two” pokazał, jak spory kawał pracy i walka z ograniczeniami silnikami szybko traci w oczach graczy, gdy gra na każdym kroku zawodzi płynną rozgrywką.
    Do tego mieszany odbiór w konkursie spowodował u Feara pewne wyciszenie względem „Ostatniej Łzy”. Tym bardziej szkoda, bo jemu jako twórcy świetnie wychodzi światotwórstwo – więc mam nadzieję, że wynik TAPE nie zniweczył szans na doczekanie się pełnej wersji głównego projektu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.