Społeczne aspekty RPG Makera

„Są jeszcze na tzw. „scenie” ludzie, którzy próbują nie po to żeby pokazać co oni nie potrafią, ale dlatego, ze jeszcze im trochę zależy”.

Michu, 26.10.2005 roku

RPG Maker to zestaw narzędzi. Narzędzi, których umiejętne wykorzystanie sprawia, że proces twórczy wkracza w etap realizacji. Z idei zaczyna powstawać realna baza danych, mapy, skrypty, grafiki. Narzędzia wprawiają w ruch machinę potocznie zwaną grą. Ale czy na pewno finalnym tworem procesu używania RPG Makera jest gra?

Można stworzyć najbardziej zaawansowaną, innowacyjną grę, ale jej grywalność i popularność zależy od najważniejszego elementu – gracza. Gracz szuka potwierdzenia swoich opinii, obaw czy cech u innych graczy. W tym momencie zaczyna rodzić się społeczność. I to właśnie ona jest siłą napędową niemal każdej gry stworzonej w RPG Makerze.

W tym artykule skupię się na rodzimej społeczności i osobistych spostrzeżeniach na jej temat. Postaram się też odpowiedzieć na pytanie: Jak udział w społeczności RPG Makera korzystnie wpływa na rozwój osobisty?

Przyśpieszony kurs managerski

No to ruszamy!!! To jest historyczny moment dla polskiego RPG Maker’a! Największe polskie strony: RPG Maker by MISIEK i Strefa Rm2k połączyły się! Mamy 16 osób w redakcji, świetny lay (autorstwa mojego i BARjeda), domenę, świetnego sponsora i wszystko co możemy tylko chcieć (no prawie…). Nie denerwujcie się, jeżeli coś nie działa, dopiero co ruszyliśmy i jeszcze coś może mieć błędy, jednak będziemy je skutecznie likwidować! Aha, trochę ćwiczyłem w PHP, na razie zrobiłem komentator.

Misiek, 2.09.2002 roku

Tworzenie materiałów, aspirowanie do członkostwa w redakcji, redakcyjne awanse, udział w redakcyjnych zebraniach, wreszcie tworzenie własnej strony lub projektu związanego z RPG Makerem – to wszystko sprawia, że już w młodym wieku możemy na własnej skórze poznać prawdziwie managerską pracę. W scenowej społeczności kluczowym czynnikiem jest element ludzki. Tylko nieliczni makerowcy są w stanie całkowicie sami poprowadzić swój projekt lub sajt. Aby inicjatywa była na wysokim poziomie i utrzymała się na scenie, konieczna jest współpraca z osobami o określonych kompetencjach.

Udział w polskiej społeczności RPG Makera to nauka standardów dobrego prowadzania projektów i zarządzania zasobami poprzez uwielbiane hobby. To też czas, w którym poznajemy wiele narzędzi, uczymy się nowych umiejętności, spotykamy osoby o odmiennych przekonaniach i poglądach, z którymi staramy się mimo wszystko współpracować lub… popadamy z nimi w konflikt, na który musimy jakoś odpowiedzieć. Radzenie sobie w stresujących sytuacjach i próby rozwiązywania konfliktów to niezwykle ważne skille z punktu widzenia każdego managera.

Rozwój emocjonalny

To z Wami przeżywałem najtrudniejsze chwile mojego życia jaką były wielkie nadzieje i radość, a potem smutek i rozczarowania. Pamiętam jak dziś gdy pozwolili mi napisać newsa na Walentynki dla wspaniałej kobiety.. To już minęło jednak pamięc tamtych dni pozostanie u mnie na zawsze. Żegnam was być może kiedyś nasze ścieżki się spotkają i razem podążymy w obranym kierunku. Może…

Stanior, 24.11.2003 roku

Jeżeli zakładasz, że twoja strona/gra/zasób spodoba się absolutnie wszystkim i jedyne co usłyszysz, to gromkie brawa i pochwały – jesteś w błędzie. Przy obcowaniu ze społecznością RPG Makera niejednokrotnie padną słowa krytyki. Co więcej, nie zawsze będzie to konstruktywna krytyka. To jednak wirtualny świat i ludzie są w stanie pozwolić sobie na więcej. Są też anonimowi, dzięki czemu krytyka efektów twojej pracy przychodzi im dużo łatwiej.

Kluczem do oswojenia się z tym jest zrozumienie zjawiska krytyki i dobranie odpowiedniej metody radzenia sobie z nią. Nie ma jednej recepty, która przed hejtem jest w stanie ochronić wszystkich. Dlatego tak ważne jest odnalezienie swojej drogi. Obcowanie w dojrzałej, otwartej społeczności RPG Makera, skupionej w Polsce wokół RMteki i Gospody, stwarza dobre warunki do rozwoju emocjonalnych kompetencji. Tak naprawdę wszyscy użytkownicy narażeni są na te same zjawiska. W ich gronie nigdy nie poczujesz się osamotniony, a co więcej – istnieje duże prawdopodobieństwo, że znajdziesz bratnią duszę, która pomoże Ci w ciężkich chwilach.

Przyjaźnie

Pozdrowienia dla wszystkich szalencow tamtego okresu. To takie zalosnie smieszne, jak czlowiekowi dziecinnie zal tych fantastycznych chwil. Fajnie bylo choc po czesci w tym uczestniczyć.

Jazzwhisky, 16.01.2007 roku

Polska scena RPG Makera skupiona wokół RMteki i Gospody sprzyja nawiązywaniu nowych, pozytywnych relacji. Mógłbym wyliczać dziesiątki makerowców, z którymi na przestrzeni dziewiętnastu lat rozmawiałem na Gadu-Gadu lub Discordzie. Są też tacy, którzy zostali moimi scenowymi przyjaciółmi. Część z nich udało mi się nawet poznać osobiście. To w dużej mierze uśmiechnięci, pozytywni ludzie, którzy kochają to, co robią, a scena była dla nich miejscem, w którym mogli rozwijać swoje pasje i dzielić się nimi z innymi wartościowymi użytkownikami.

Język angielski

Hi all me name is Adrian I from Polish

Księga gości. Znalezione przez Dragomira 27.10.2004 roku

Oficjalne wersje RPG Makera nie posiadają polskich tłumaczeń, przez co społeczność zmuszona jest do korzystania z innych wersji językowych (przeważa tutaj wersja angielska). Pozwala to na obycie się z podstawami języka obcego, co w późniejszym życiu i karierze zawodowej jest bardzo ważne. Poza tym historia sceny zna już kilka inicjatyw tłumaczeń RPG Makera. Zaangażowanie w takie działania również ma pozytywny wpływ na nasze umiejętności posługiwania się językiem obcym.

Poszerzanie horyzontów

Miejcie hobby i poświęcajcie mu należytą ilość czasu! Pamiętajcie, że tworzenie daje większą frajdę niż tylko użytkowanie! Nigdy się nie poddawajcie i pomagajcie innym – wyobraźcie sobie, że każdy człowiek, którego spotykacie, ma niewidzialny kubek z gorącą pitną czekoladą. Za każdym razem kiedy robisz dla kogoś coś dobrego: pomagasz, wspierasz, chwalisz – dolewasz mu czekolady. Za każdym razem kiedy coś od kogoś chcesz – wyciągasz dłoń z łyżeczką, żeby nieco tej czekolady podebrać. W życiu chodzi o to, żeby nikt nie chodził z pustym kubkiem.

Galcia, 02.11.2020 roku

Polska scena RPG Makera to nie tylko samo użytkowanie programu. To dziesiątki ludzi o różnych zainteresowaniach, których możesz poznać. Są tu graficy, pisarze, dźwiękowcy, youtuberzy, programiści, młodzi, starzy, studenci czy doktorzy. Dzięki takiemu zróżnicowaniu możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na inne tematy – nie tylko związane z użytkowaniem RPG Makera. Sprawia to, że scena zaskakuje różnorodnością, otwartością i innowacyjnością poglądów osób, które ją współtworzą.

Post Scriptum

To absolutnie nieprawdopodobne, jak ten niepozorny progz zgromadzil taka rzesze ludzi, jak silna spolecznosc stworzyl.

Jazzwhisky, 16.01.2007 roku

Polska społeczność RPG Makera powstała w 2002. W chwili pisania tego artykuły liczy sobie 19 lat. I nadal można tu spotkać osoby, które położyły pod nią fundamenty. Dzieciaki, które komunikowały się ze sobą na Gadu-Gadu, mp3 odtwarzały na Winampie, a na nowe odcinki ulubionych seriali animowanych czekały tygodniami. Nasza społeczność to mariaż kilku pokoleń makerowców. Jakże udany mariaż.

Stanior

W cytatach zachowano oryginalną pisownię.

Grafika w nagłówku: AlbertoV.

11 thoughts on “Społeczne aspekty RPG Makera

  1. Po pierwsze to ciekaw jestem ile gier stworzył autor tekstu zakładając że ich tworzenie w rmie rozwija zdolności managerskie xd

    Krytyka nie jest zjawiskiem z którym trzeba sobie umieć radzić. Krytyka to rzecz która obok pochwały jest rzeczą której twórca od gracza oczekuje przede wszystkim chodzi o to czy gra sprawia frajdę i wciąga czy nie nudzi.

    1. Stanior w feletionie przy tym argumencie mocno powołuje się do współtworzenia sceny – udział w różnych zinach, mniej i bardziej udanych, ćwiczy zdolności menadżerskie oraz radzenia sobie z organizacją. Przy samym tworzeniu również się to odnosi – jako indie twórcy, sami jesteśmy sobie szefami, dlatego w tworzeniu ważne jest utrzymanie dyscypliny, zaangażowania i odpowiedniego zaopiekowania się projektem. To rzeczy w przyszłości pożądane u kandydatów na dobrego menagera, więc Stanior słusznie przytoczył to jako plus tworzenia w RPG Makerze – bo i tą cechę pozwoli rozwinąć u bardziej upartych, którzy nie chcą poprzestawać na zapowiedziach gier. :3c

  2. Nie stworzyłem żadnej gry w RPG Makerze, nad czym mocno ubolewam. Natomiast udało mi się lata temu zorganizować pod szyldem Gildii jeden z najbardziej profesjonalnych składów redakcyjnych Sceny. Myślę że jak na 15 latka, był to dość znaczący „projekt”. Jestem też przekonany, że wyciągnąłem z tej lekcji naprawdę wiele 🙂
    Co do krytyki – tak masz rację X-Tech. Też jestem zdania, że konstruktywna krytyka to naturalny czynnik, nawet bardziej cenny niż dziesiątki pochwał. Natomiast może się tak zdarzyć, że twórca zostanie oceniony niesprawiedliwie, bądź krytyka będzie nieadekwatna do popełnionych błędów. Wtedy już trzeba sobie umieć z nią radzić, aby nie przyćmiła motywacji do dalszego tworzenia 🙂

  3. Oczywiście już nie uważam, że te emocje i wspomnienia są żałośnie śmieszne. 🙂 Gdy człowiek dorastał to takie rzeczy go chyba trochę wstydziły, dziś mam już ogromnie więcej zrozumienia, a nawet trochę sympatii wobec naszej niedorosłości. Dobry tekst, mimo drobnych błędów merytorycznych. No i RM pozostanie historycznym fenomenem, bez względu na wszystko.

  4. Na scenie jestem już niby 13 lat, a i tak każdy z powyższych cytatów jest sprzed mojej obecności. Co więcej, posty wypowiedzi sprzed 14 lat są już w nostalgicznym tonie, gdzie dla mnie taki 2009 wydawał się szczytem życia sceny.

    1. Wydaje mi się, że przez totalne zmitologizowanie lat 2002-2004, wszyscy, którzy pojawili się później, traktowani są z automatu jako ludzie „nowi”. Co jest bardzo krzywdzące, bo 10 lat w jakiejś innej społeczności to czas dłuższy niż, przeważnie, życie takiej społeczności.

      1. W pełni się z tym zgadzam. Sam często spotykałem się z wypowiedziami typu: „Ty tutaj jesteś od 2010 to nic nie widziałeś. W 2003 to dopiero było”.

        Dla kogoś 2010 może nie być wyczynem, ale dla mnie 11 lat na scenie to praktycznie pół życia, a mimoto często się takie mnie i takie osoby „upupia”, bo nie było nas tutaj w mitycznym 2003.

  5. Zacznijmy może od tego, że w tekście Staniora kilka rzeczy wygłoszonych jako fakty, to w rzeczywistości nie do końca potwierdzone opinie. Na przykład doświadczenie scenowe pokazuje, że zdecydowana większość projektów powstała samodzielnie (co innego strony). Stanior przede wszystkim jednak miesza trochę rozwój wewnętrzny z aspektami społecznymi, przez co tekst jest nieco zagmatwany.

    Zdecydowanie za mało miejsca poświęcono krytyce i różnym jej obliczom, ale to już chyba temat na odrębny tekst, który mógłby podjąć najlepiej ktoś z jakimś psychologicznym doświadczeniem.

    Generalnie jednak tekst mi się podoba, choć miałem na początku pewne obiekcje, czy nie jest trochę zbyt… staniorowaty. Uznałem jednak, że w takiej felietonowej formule każdy autor powinien mieć większą swobodę. Czyta się to szybko i, zwłaszcza dla takiego dinozaura jak ja, z nutą autentycznej nostalgii.

    Od siebie dodałbym jeszcze tylko, że oprócz zdolności zarządczych i możliwości zaprzyjaźnienia się z kimś, scena RM daje szansę na wypracowanie jakichś podstawowych zdolności komunikacyjnych, co w środowisku „komputerowców” bywa bardzo potrzebne. Umiejętność zaprezentowania swojego zdania lub przekonania do czegoś innych to coś, czego sam uczyłem się w naszej społeczności.

    1. Pozwolę sobie odnieść do komentarza Micha. Pisząc „projekty” nie miałem na myśli wyłącznie projektów gamingowych, ale projektów rozumianych ogólnie. Projektem może być stworzenie nowej strony, odświeżenie layout’u już istniejącej stronki, organizacja konkursu itp. Na polskiej scenie RPG Makera tych projektów było naprawdę sporo 🙂
      Rozwój wewnętrzny jest dla mnie nierozłącznym elementem rozwoju społecznego, dlatego postanowiłem się te dwa aspekty połączyć.
      Co do aspektu krytyki, zgadzam się z Michem. Temat celowo jest wspomniany wyłącznie ogólnie. Jest zbyt złożony, żeby wrzucać go do jednego worka w takiej kompilacji.
      Natomiast jeśli chodzi o mitologizację lat 2002-2004 zgadzam się z tym. Natomiast wydaję mi się, że to się zmienia. Myślę, że za kolejne 10 lat będziemy wspominać 2020 i 2021 z ogromną nostalgią:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.