Impulsywnie podejmowane akcje mają to do siebie, że w pierwszej chwili dają sporo frajdy, a dopiero po czasie nachodzi refleksja, że może dałoby się je przeprowadzić lepiej, gdyby poświęcić nieco więcej czasu na przygotowania lub zastanowienie. Moje własne przygody z doborem tematów w konkursach są najlepszym przykładem tego, że pośpiech bywa źródłem problemów. Tym razem bohaterem podobnej sytuacji stał się Zombik, jeden z najbardziej płodnych twórców gier na polskiej scenie RM.
Spis treści
Przygotowania
Zombik po raz pierwszy publicznie podzielił się koncepcją na nowy konkurs 23 września 2025 r., tuż po rozpoczęciu etapu głosowania w TARCE #2:
Zombik – 23.09.2025, 16:53
Słuchajcie społeczności. Od jakiś 2 lat myślę już nad tym by zorganizować konkurs na naszej scenie opierający się jakże mogło być inaczej na tworzeniu gry. Coś jak TAPE – przygotowanie gry na podane tematy. Z tym że gry oceniałoby juree spoza sceny makera, ludzie którzy chociaż z makerówkami mieli styczność to za bardzo nie tworzą lub trzymają się na uboczu. Czasu byłoby więcej bo aż miesiąc ale i tematy byłyby mniej luźne – bardziej konkretne. Wszystkie gry otrzymałyby recenzje na serwisy z grami RM, stream/filmy na YT a dla podium rozdane by zostały (pasujące do całości klimatu i tematów) gierki na steamie.
Z powyższego, krótkiego opisu wynika, że wstępnie miałby to być game jam, różniący się od TAPE przede wszystkim wyborem zwycięzcy przez jury spoza sceny. Oceny od społeczności w dalszym ciągu miały być obecne, ale w formie ciekawostki, bo realne znaczenie miałyby tylko punkty przyznawane od jury. Warto wspomnieć, że podobny format głosowania był już na scenie przerabiany w postaci Konrad Championship, i to właśnie za jego sprawą inicjatywa nie przetrwała i zakończyła się na dwóch edycjach.
Pomysł natychmiast wywołał żywiołową dyskusję, a jej przedmiotem stała się początkowo kwestia punktacji. Zombik zakładał, że oceny zostaną rozbite na wiele pomniejszych kategorii, jak osobne punkty za fabułę czy ścieżkę dźwiękową, jednak aż połowa końcowej oceny byłaby oparta o zgodność gry z tematem. Z założenia miało to dać efekt bardziej obiektywnej oceny.
Dążenie do obiektywizmu przyświecało też idei „niezależnego” jury, która spotkała się z jeszcze większą krytyką i wątpliwościami. Pomysł był o tyle budzący kontrowersje, że z definicji jury to eksperci w danej dziedzinie, którzy mają pewne kompetencje do oceniania innych, a wiadomo, że specjalistami w RPG Makerze są właśnie scenowicze, zepchnięci tu na drugi plan. W dyskusji wyklarowało się, że Zombik planował zaproszenie do grona sędziów paru znajomych, którzy mniej więcej znali specyfikę makerowych gier, bo przeszli kilka z nich, ale sami nigdy nie zabrali się za tworzenie. Pojawiające się propozycje, żeby wyjść z konkursem szerzej, do zbliżonych tematycznie znanych kanałów youtube’owych, zostały odrzucone, by nie odstraszać potencjalnych uczestników zbyt dużą skalą. Z drugiej strony, pomysł zaproszenia pań z biblioteki też nie spotkał się z akceptacją organizatora.
Rozmowa przyniosła sporo opinii i cennych uwag społeczności, ale zakończyła się bez konkretnych konkluzji ani deklaracji ze strony Zombika. Nikt nie spodziewał się, że już 4 dni później konkurs ruszy pełną parą.
Konkursowy falstart
27 września 2025 r. Zombik założył tematy RPGM Arte na forach Gospody oraz Twierdzy. Było to zarazem oficjalne rozpoczęcie game jamu, bez wcześniejszych zapowiedzi i z pominięciem fazy zapisów. Od razu otrzymaliśmy pełny regulamin, poznaliśmy czteroosobowe jury i oczywiście tematy, dotyczące twórczości 4 wybranych malarzy. Na wykonanie prac zostały przewidziane 3 tygodnie.
Oto, co sam autor mówi o genezie i rozpoczęciu konkursu:
Pomysł by zorganizować na scenie konkurs pojawił się już dawno. Początkowo miał mieć on nieco inną formę, też ciekawą myślę; polegającą na losowaniu z pewnej puli dwóch dość trudnych do połączenia słów, a następnie przygotowaniu gry, by jak najlepiej ukazywała ona sens tych słów. Np… Bambosze Grzyby, albo Warg Huśtawka, czy też Śpi Cyrkiel. Były to jednak początki mojej jakiejś wizji, która wydawała mi się dość kreatywna do ukazania. Pomysł jednak pozostał jedynie w głowie na kilka lat.
Aż do… no właśnie tego roku, kiedy to pojawił się inny pomysł i w sumie ciężko mi powiedzieć co było motywatorem czy bodźcem. Po prostu nie pamiętam. Nagle dostałem jakiegoś olśnienia, że hej… mamy tylu fajnych malarzy na świecie i innych artystów, ciekawe jak wyglądałyby gry w klimacie Gigera i jakie wizje ich miałyby osoby na naszej scenie? Jak wyglądałaby gra o Malewiczu, Beksińskim czy Szyszkinie? Co mogliby wymyślić nasi kreatywni scenowicze?
Długo nie myśląc jak zauważyłeś… rach pach… pojawił się konkurs. Jak wielu zauważyło – nieco bez przemyślenia, ale czasem tak działam.
Zombik
Tak nagły start nie został pozytywnie odebrany. Po pierwsze, inicjatywa zazębiła się z trwającą wciąż TARKĄ #2, przez co uwaga społeczności była skupiona na ocenie prac i głosowaniu, by najpierw doprowadzić do końca jeden konkurs. Po drugie, brak zapowiedzi (bo do takich raczej nie zaliczała się wcześniejsza dyskusja na Discordzie) też przyniósł negatywny skutek. Potencjalni uczestnicy zostali zaskoczeni, pozbawieni chwili na mentalne przygotowanie czy też zorganizowanie sobie życia na tworzenie gry. Organizator tłumaczył, że ten okres przygotowań miały kompensować określone w zasadach 3 tygodnie, zamiast zwyczajowych dwóch. O ile wszystko to byłoby jeszcze do przełknięcia, to zupełnie inny wątek sprawił, że inicjatywa zaczęła się gwałtownie sypać: włączenie do konkursu Twierdzy RPG Makera.
Wiedziony z pewnością szlachetnymi, chociaż naiwnymi pobudkami, Zombik postanowił nie organizować kolejnego hermetycznego game jamu, a zamiast tego otworzyć się na twórców spoza sceny skupionej wokół Gospody, w tym na grupę ludzi, którzy do tej pory każdą formę współpracy z Gospodą odrzucali. Jak było do przewidzenia, założony na forum Twierdzy temat znalazł się szybko w dziale niedostępnym dla osób niezalogowanych. Nie pomogło to przyświecającej konkursowi idei zjednoczenia. Kontrowersje wzbudzał też fakt, że redakcja Twierdzy jest znana z pisania na własnym forum i discordowym serwerze poprzez multikonta, co podważałoby wiarygodność oddawania przez nich głosów. Poruszenie tych kwestii w krótkim czasie wywołało na Gospodzie powszechne zniechęcenie do udziału w RPGM Arte.
Fala negatywnych opinii niemal doprowadziła do porzucenia inicjatywy przez Zombika i zamknięcia tematu. Pojawiło się jednak rozwiązanie: Dragon Kamillo jako pierwszy podrzucił pomysł zorganizowania konkursu na „neutralnym gruncie” itch.io, co zostało ostatecznie zaakceptowane, a budzące wątpliwości głosowanie społeczności usunięto z regulaminu, pozostawiając jedynie punktację od jury.
Tak Zombik pisze o swojej walce ze zniechęceniem:
Kolejną kontrowersją było jury spoza sceny. To też wzbudziło nieco wątpliwości i narzekań. Chciałem jednak w swoim zamiarze dać możliwość wykazania się wszystkim scenowiczom z każdego zakątka naszej sceny, bo wiemy jak to wygląda i nie będę się nad tym rozwodził. Uznałem więc, że jury z zewnątrz doda pewnej obiektywności i braku oskarżania siebie wzajemnie o jakieś oszustwa. No i było ostro… w pewnym momencie miałem ochotę rzucić to w cholerę że tak powiem. Mówię – nie no nie mam sił. Ale uznałem, że nie… że jak zacząłem to to skończę nie ważne jaki byłby końcowy rezultat. Nawet gdyby nie miała zostać oddana żadna gra, albo tylko jedna – zrobię to. No i był to też ciekawy eksperyment, który miał pokazać czy jest sens angażować w takie rzeczy całą społeczność polskiego rm (mam nadzieję, że wiemy o co chodzi).
Jaki był wynik eksperymentu? Myślę, że sami możecie dać sobie odpowiedź. Ale był! Eksperyment rzecz jasna.
Zombik
Po kolejnej dyskusji konkurs nabrał wreszcie ostatecznego kształtu, co do którego nie było już uwag. 28 września 2025 r. rozpoczął się ponownie, tym razem jako game jam na platformie itch.io.
Rozpoczęcie zmagań
Regulamin konkursu przewidywał wykonanie przez uczestników gry na jeden wybrany temat, przy czym dozwolone było wykorzystanie dowolnej wersji RPG Makera, od 95 do Unite. Z puli dostępnych programów nie wykluczono także Wolf RPG Editora i RPG Paper Makera, jako zbliżonych do serii RPG Maker. Podobnie jak w TAPE, przy tworzeniu można było korzystać z dostępnych w Internecie zasobów. Wymagane było jedynie, by gra działała bez konieczności instalowania RTP, a minimalny czas na jej przejście wynosił 5 minut.
Jak wcześniej wspomniano, konkursowe tematy dotyczyły twórczości czterech artystów:
- Iwan Szyszkin – rosyjski malarz, pejzażysta i realista. Zasłynął z licznych, pięknych i realistycznie oddanych pejzaży. Przykładowe dzieła: „Poranek w sosnowym lesie”, „Lasek dębowy”, „Mglisty poranek”.
- Vincent van Gogh – holenderski malarz, jeden z najbardziej znanych i największych malarzy w historii. Autor ponad 2000 dzieł, w tym: 870 obrazów, 150 akwarel, ponad 1000 rysunków i 133 szkiców listowych. Przykładowe dzieła: „Gwieździsta noc”, „Portret doktora Gacheta”, „Kościół w Auvers”.
- Zdzisław Beksiński – polski inżynier, architekt, malarz, rzeźbiarz, fotograf, rysownik i artysta fantastyczny posługujący się też grafiką komputerową. Zasłynął z licznych, dość mocnych i przerażających obrazów. Większość jego dzieł nie posiada tytułu. Przykładowe dzieła: „Pełzająca śmierć”, „Krajobraz cmentarny”.
- Kazimierz Malewicz – malarz, pedagog, filozof, teoretyk sztuki oraz urzędnik państwowy polskiego i białoruskiego pochodzenia. Czołowy artysta awangardy, twórca suprematyzmu. Jego twórczość wywarła znaczący wpływ na rozwój międzynarodowej awangardy, w tym polskiej awangardy lat 20. XX wieku. Przykładowe dzieła: „Czarny kwadrat”, „Żniwa”, „Kompozycja suprematyczna”.
Dozwolona była bardzo szeroka interpretacja tematów, niekończąca się wyłącznie na nawiązaniach do obrazów, ale pozwalająca odwoływać się też do biografii twórców.
W skład oceniającego prace jury wchodziły cztery osoby, w tym dwóch youtuberów:
- Demon – prowadzący kanał Demonicskyers. Znany z poradników do RPG Makera XP i nagrywania gameplayów, w tym gier z polskiej sceny RM.
- Pan Mateusz – były redaktor kanału tvgry, gdzie debiutował materiałem o RPG Makerze. Obecnie prowadzący kanał Gospoda RPG.
- Crisso – pasjonat gier komputerowych, amatorsko próbujący tworzenia gier na silnikach od RPG Makera i Gameguru po Unreal Engine i Unity.
- Nuviusz – miłośnik RPG, twórca różnych projektów, od map w Minecrafcie, po prywatne serwery w Tibii.
Termin rozpoczęcia konkursu został przesunięty na 29 września, zatem przeznaczone na stworzenie gry 3 tygodnie upłynęły 20 października 2025 r.
Prace konkursowe
Pomimo otwarcia się z inicjatywą na szerszą społeczność, nie udało się uzyskać mocnego odzewu. Swoje prace nadesłało jedynie czterech użytkowników Gospody: Michu, szatkus, Dragon Kamillo i WładcaKasztanów.
Kwadrat kwadrat – Michu
Wcielamy się w rolę nowego stażysty w pracowni Kazimierza Malewicza i dostajemy zadanie masowej produkcji obrazów inspirowanych „Czarnym kwadratem”. W praktyce to znana zabawa w układanie obrazków logicznych/nonogramów, bardzo zgrabnie przełożona na grunt RPG Makera.
Temat: Kazimierz Malewicz
Obramowanie – szatkus
Bezimienna dziewczynka krąży po mrocznych komnatach zbierając „ziarna” i odkrywając sposoby na manipulowanie otoczeniem za pomocą obrazów. Fabuły jest tu jak na lekarstwo, ale mechanicznie gra broni się ciekawymi zagadkami logicznymi.
Temat: Zdzisław Beksiński
Złodziej pyrek (tudzież kartofli) – Dragon Kamillo
Tajemniczy złodziej wykrada z wioski cały zapas ziemniaków, a dwie mieszkanki, Agata i Lena, wyruszają, by odzyskać pyrki. Rozgrywka to prosta przygodówka z paroma nietypowymi rozwiązaniami, jak ukryte przejścia i zapadanie się w bagnie.
Temat: Vincent van Gogh
Upadek Świata – WładcaKasztanów
Bohaterką gry jest Amy, ostatnia żyjąca elfka, która chce opuścić umierający świat, a w tym celu musi zniszczyć go do końca. Bardzo klimatyczna przygodówka, oparta na raczej nieskomplikowanych zagadkach. Najmocniejszą stroną jest tu fabuła.
Temat: Zdzisław Beksiński
Prócz tego w trakcie trwania konkursu parę przypadkowych osób zgłosiło gry niezwiązane w żaden sposób z tematem, dlatego zostały one odrzucone przez organizatora. Jego opinia na temat zakwalifikowanych gier:
Jak z kolei oceniam całe wydarzenie i powstałe prace? Myślę, że dobrze. Ostatecznie myślę, że dobrze. Fakt nie było tych gier dużo, ale powstały! A gdyby nie było konkursu to by nie powstały! Michu nie miałby szans się wykazać w tworzeniu haha.
Jego gra o Malewiczu „Kwadrat kwadrat” bardzo fajna. Wciągająca. Fajne pomysły na kolejne dni, że te obrazy się tak zmieniają. No i długość też myślę odpowiednia, bo przy dłuższej myślę, że trzeba by robić sobie przerwy i też gameplay jednak mógłby nużyć. No bo tutaj gameplayowo wiadomo jednokierunkowa taka i skupiona na tych nonogramach.
Jeżeli chodzi o gry powstałe z kolei na Beksińskim to też bardzo ciekawe. „Upadek świata” bardzo fabularny, ciekawie zostały tam wplątane te wszystkie dzieła, obrazy i ciekawie poprowadzony wątek, by je razem ze sobą scalić i ułożyć sensowną fabułę. Dodatkowo przedstawione historie również były bardzo emocjonalne. Czuć było tutaj taką beznadzieję, smutek, żal, rozpacz… ogólnie tak. Podobało mi się, chociaż kryształki mnie pokonały. Musiałem tutaj sczitować haha.
„Obramowanie” z kolei też mega ciekawy pomysł. Podobał mi się koncept map tego najmniejszego rozmiaru i przechodzenia między nimi rozwiązując kolejne zagadki i przechodząc dalej, zbierając obrazy i używając ich. Chociaż ta bestia na początku bardzo irytująca była, ale dałem rade.
Z kolei „Złodziej pyrek” też ciekawa produkcja. Krótka, ale ciekawa. Podobały mi się te postaci i ich twarze, które były obrazami. Fajnie, że zostało to też zrobione na RM95. Wprawdzie raz musiałem resetować kompa, bo mi się gra nie chciała zamknąć i wiadomo odpalanie tych gier na nowych systemach jest problematyczne, ale fajnie jest zagrać w takie coś też. Takie starsze właśnie, gdzie czuć tą archaiczność, ale widać, że twórca zna się i wyciąga z silnika ile tylko może, by gra nawet dzisiaj sprawiała radość.
Także tak, oceniam konkurs pozytywnie i, że dzięki niemu powstały bardzo ciekawe gierki.
Zombik
Wyniki konkursu
Głosowanie trwało kolejne 3 tygodnie, aż w końcu o północy 9 listopada 2025 r. poznaliśmy rezultaty. Tabela wyników, z podziałem na konkretne aspekty gry, jest następująca:
1. Michu (Kwadrat kwadrat) – 4.625 pkt
- Ogólna ocena gry: 4.500
- Spójność gry z tematem: 4.750
- Łączny wynik: 4.625
2. WładcaKasztanów (Upadek Świata) – 4.250 pkt
- Ogólna ocena gry: 4.000
- Spójność gry z tematem: 4.500
- Łączny wynik: 4.250
3. szatkus (Obramowanie) – 4.125 pkt
- Ogólna ocena gry: 4.000
- Spójność gry z tematem: 4.250
- Łączny wynik: 4.125
4. Dragon Kamillo (Złodziej pyrek (tudzież kartofli)) – 3.500 pkt
- Ogólna ocena gry: 3.250
- Spójność gry z tematem: 3.750
- Łączny wynik: 3.500
Z uwagi na niewielką liczbę prac, nagrody w postaci kluczy do gier na Steam otrzymali wszyscy uczestnicy.
Dość nieobecne w konkursie jury, prócz końcowych ocen dołożyło od siebie jedynie skromny feedback. A konkretniej, opinie o grach napisało tylko dwóch sędziów: Crisso i Nuviusz. Demon i Pan Mateusz, którzy mieli możliwość, by wypromować wydarzenie na swoich kanałach, ostatecznie z tej okazji nie skorzystali. Jedyne gameplaye opublikował na swoim kanale sam Zombik.
Dla formalności, poniżej parę słów od dwóch członków jury:
Kwadrat kwadrat
Świat gry jest świetnie dopasowany do tematyki konkursu od razu czuć, że gra nawiązuje do malarstwa. Bardzo spodobała mi się koncepcja łamigłówek, w których widać, że autor włożył wiele pracy i pomysłowości. Całość doskonale odzwierciedla twórczość oraz życie Malewicza, tworząc spójną i interesującą fabułe.
Ciekawy koncept na grę i fabułę, podoba mi się nawiązanie do jednego z bardziej znanych obrazów Malewicza na początku gry.
Upadek Świata
Bardzo podoba mi się odtworzenie obrazów jako obiekty i postacie w świecie gry. Sama idea umierającego świata wydaje się dobrze wpasowywać w niektóre mroczniejsze dzieła Beksińskiego, ale zagadka z kryształkami mnie pokonała.
Nic dodać, nic ująć gra doskonale oddaje klimat dzieł Beksińskiego. Widać, że autor włożył w nią wiele serca i dbałości o detale. Stworzony przez niego mroczny, niepokojący świat wciąga od pierwszych chwil i pozwala w pełni zanurzyć się w atmosferze charakterystycznej dla twórczości owego malarza. Gra jest niezwykle immersyjna i pozostawia po sobie wiele do przemyślenia
Obramowanie
Pomysł z wpływaniem na mapę poprzez zmianę obrazu jest interesujący, pomimo że czasami bywa to irytujące zanim się odblokuje możliwość zmieniania w dowolnym miejscu.
Gra ma świetny, mroczny klimat doskonale oddający atmosferę dzieł Beksińskiego. Bardzo przypadła mi do gustu również oprawa muzyczna, która dobrze współgra z całością. Fabuła natomiast momentami była dla mnie nie do końca zrozumiała.
Złodziej pyrek (tudzież kartofli)
Niezła prosta gierka, aczkolwiek fajnie byłoby gdyby było to nieco bardziej rozbudowane niż przejście z punktu A do punktu B z paroma łatwymi zagadkami po drodze.
Gra dobrze trzymała się tematu i w ciekawy sposób nawiązywała do motywu malarstwa i dzieł Van Gogha, jednak zabrakło mi w niej trochę głębi w fabule.
Współpraca z jury okiem Zombika:
Jak z kolei oceniam zewnętrzne Jury? Cóż, na pewno był to ciekawy eksperyment. Licze po cichu, że gdzieś tam w swojej twórczości internetowej odniosą się do tego też i może napomkną i wieść o takim konkursie rozniesie się w świat. Chciałem też nadmienić, że jeden z jury – Nuviusz po całej akcji z RPGMArte sam zaczął dłubać w RPG Makerze, a konkretnie VX Ace, więc fajnie fajnie. Myślę, że zagranie w te gierki zachęciło go, by samemu spróbować sił widząc co program ma do zaoferowania i co można w nim zrobić w tak krótkim czasie. Szkoda tylko, że nie wszyscy jury wypowiedzieli się i dali feedback. No, tutaj faktycznie mi trochę przykro, ale może jeszcze dadzą w jakiejś innej formie. Wiadomo nie będę stał nad nikim z pasem czy linijką. Każdy odpowiada za siebie.
Zombik
Podsumowanie
RPGM Arte było wydarzeniem, które w pewnym momencie narobiło na scenie bardzo dużo szumu… i równie szybko ucichło. Za jego największy sukces można uznać cztery dobre gry, które w innych okolicznościach by nie powstały, chociaż przy okazji nie sposób odnieść wrażenia, że nie dostały one zasłużonego feedbacku, nie tylko ze strony jury. Niewątpliwą zaletą jest też nauka na przyszłość, jaką można wyciągnąć zarówno z przebiegu konkursu, jak i z towarzyszących mu pomysłów i idei.
Widać wyraźnie, że szlachetna idea jedności i zabawy ponad podziałami nie wypaliła. Mimo otwarcia się na wszystkich chętnych, w tym całkowicie niezależnych twórców, chętni poza Gospodą się nie znaleźli. To dobrze pokazuje, gdzie znajduje się centrum makerowej aktywności w Polsce. Dużo zamieszania wywołał zwłaszcza temat Twierdzy, co w rezultacie okazało się burzą w szklance wody, bo w tamtej grupie ostatecznie zabrakło jakichkolwiek oznak zainteresowania konkursem. Chociaż, jak twierdzi Zombik, początkowe opinie były tam raczej pozytywne:
O dziwo pomysł na twierdzy został ciepło przyjęty. Chyba ucieszyli się że zostało coś zorganizowane na zewnętrznej witrynie, jednak i samych komentarzy nie było zbyt wiele. Te które były były jednak przychylne. Ostatecznie jednak nikt od nich się nie zgłosił. Nie wiem ile osób grało w powstałe gry ponieważ opinia pojawiła się tylko jedna i głównie tyczyła pewnych problemów z używaniem maniacs patcha i tego, że google wykrywa grę jako wirusa i blokuje pobieranie pliku. Tutaj sam uważam to za przykre, że maniacs tak działa, że niektóre zabezpieczenia powodują fałszywe alerty. Jeżeli chodzi o komentarze po konkursie tutaj też pojawił się jedynie głos że jeżeli tworzyć takie przedsięwzięcie to lepiej wyjść z tym na forum międzynarodowe ponieważ większość tutaj tworzy własne projekty i na nich się skupia, a za granicą można by znaleźć więcej chętnych.
Zombik
Kolejnym elementem, do którego raczej nie warto wracać w przyszłości, jest jury. Poniekąd było tu uzasadnione, bo konkurs wyszedł poza Gospodę, ale dołożył pewne problemy nie do przeskoczenia: zmniejszył znacząco motywację do robienia gier (jak trafnie podsumował to Noruj: w konkursach liczy się vibe rywalizacji wśród znajomych, a opinia osób z zewnątrz mało kogo interesuje), a prócz tego brak tradycyjnego głosowania odebrał scenowiczom sporo zabawy i zaangażowania. Nie wspominając już o tym, że obecność jury przeszła praktycznie bez echa, a jedynym widocznym wkładem jest tabela wyników na zakończenie.
Przy okazji upadła idea wypromowania szerzej sceny, gier i samego RPG Makera. Ciężko mówić o jakiejkolwiek promocji, kiedy jurorom brakuje nawet chęci na dodanie pisemnego komentarza. Prawdopodobnie była to kwestia ustaleń przed konkursem i wywarcia większego nacisku na jury, a to już zadanie dla organizatora. Tej presji niestety zabrakło.
Wreszcie, konkursowi nie przysłużył się na pewno pośpiech i organizacyjny chaos w pierwszych dniach. Brak zapisów, konsultacji i start w trakcie innego wydarzenia osłabiły zainteresowanie. To błędy, których akurat łatwo można było uniknąć, działając mniej impulsywnie, no ale Zombik to Zombik. Równie szybki w tworzeniu gier, jak i w organizowaniu wydarzeń.
Na zakończenie oddajmy mu głos po raz ostatni:
No cóż, więc podsumowując… okej… było okej, chociaż stresowo, miałem nieco nerwów, zwłaszcza na początku, potem jak dogadywałem się z jury, potem jak zbliżał się termin oddania i nic, a potem oceniania i też ciężko było i przypominałem, natarczywy byłem… ale jakoś poszło. Nagrody już rozdałem. Niemniej jednak chyba nie rzucę się na kolejną edycję. Mimo wszystko było to dość stresujące doświadczenie, ale spoko. Chciałem, siedziało mi to w głowie długo, zrobiłem. Poznałem, sprawdziłem. I na razie sobie odpuszczę haha… i wrócę po prostu chyba do tworzenia. A jak kto chce to niech robi dalej konkursy. Dzięki za udział tym, którzy wzięli i tym co dopingowali tak czy inaczej! Pozdrowionka!
Zombik
Deathwing















