1 + 1 = ∞

Nie będę ukrywał, że Charlie Vermin to jeden z moich ulubionych polskich twórców robiących gry w RPG Makerze. Produkcje Charliego są charakterystyczne – pełne absurdalnych elementów i ciekawych rozwiązań gameplay’owych, które spaja trudna do opisania żywiołowa pasja, z jaką tworzy on swoje produkcje. To w mojej ocenie autor, który najpełniej oddaje ducha wielkiej przygody, nieustannie obecnego w początkach polskiej sceny RPG Makera, gdy każdy chciał przede wszystkim dać upust swojej kreatywności. Gra z trzeciej edycji TAPE także wpisuje się w ten schemat, nie tylko przez sam fakt, że w jej tytule nie znalazła się żadna litera.

1 + 1 = ∞ to przygodówka połączona z elementami zręcznościowymi. Wcielamy się w węża prowadzącego sklep wspólnie ze swoją partnerką pajęczycą. Para poszukuje lepszej lokalizacji, którą w końcu daje się znaleźć. Problem w tym, że potrzebne są odpowiednie fundusze, które musimy zebrać w ciągu trzech dni. Te trzy dni to jakby trzy rundy gry, która zawsze ją kończą i prowadzą do jednego z trzech zakończeń. Nasi bohaterowie nie mówią zbyt wiele, ale też nie jest to ten rodzaj przygodówki, który wymaga rozbudowanych dialogów. Klimat jest odpowiednio jak na Charliego absurdalny, a świat i historia bezkompromisowe, dzięki czemu fani twórczości autora dostaną dokładnie to, czego się spodziewają.

Trudno powiedzieć coś odkrywczego o oprawie audiowizualnej. Grafika to w znakomitej większości RTP z RPG Makera 2003, chyba tylko za wyjątkiem facesetów i niektórych charsetów. Gra zawiera, jeśli dobrze liczę, pięć map, które zostały wykonane bardzo dobrze. Druga mapa z elementami zręcznościowymi poprzez swoją budowę była co prawda bardzo trudna, ale wizualnie niczego jej nie brakowało. Na plus także dobrze dobrana, wesoła muzyka.

Założenie gry jest proste – każdego dnia musimy udać się do nowej lokacji, w której będziemy zbierać pieniądze, jabłka oraz trzcinę. Te dwa ostatnie zasoby pozwolą nam na syntezowanie w swoim laboratorium alchemicznym produktów, które następnie będziemy sprzedawać w sklepie. Gra nie podaje nam wprost przepisów, ale zawiera oczywiste (jak już się na to wpadnie) sugestie. Po zebraniu składników i wyprodukowaniu asortymentu otwieramy sklep, który jest zaprogramowany na podstawowym systemie walki z RPG Makera 2003 (świetny pomysł!). Tutaj pojawia się pierwsze wyzwanie – musimy tak przewidzieć potencjalne zapotrzebowanie klientów, by nie zabrakło nam konkretnych produktów. Druga trudność to momentami bardzo wysoki poziom trudności na planszach zręcznościowych, gdzie przeciwnicy w stylu Przygód Szkielecika potrafią na długie sekundy zblokować na punkt respawnu. Poza drobnymi problemami z blokowaniem nie zauważyłem w grze błędów.

Charlie Vermin stworzył projekt będący kwintesencją gry na game jam. 1 + 1 = ∞, choć jest niewielkie i dość krótkie, słusznie zajęło drugie miejsce w trzeciej edycji Tsukuru Archive Project Extravaganza. To produkcja z pomysłem, dobrze zrealizowana i autentycznie wciągająca. Dzięki kilku prostym skryptom wyróżnia się na tle innych gier i z pewnością zostanie zapamiętana na długo. W zasadzie mój jedyny poważny zarzut do dzieła Charliego to fakt, że gra nie tłumaczy (a przynajmniej ja tego nie pamiętam) warunków osiągnięcia najlepszego zakończenia. Kluczowe jest tutaj nie tylko zebranie wskazanej kwoty, ale także skuteczne obsłużenie określonej liczby klientów.

Michu

Autor gry: Charlie Vermin
Wersja RM: 2003
Gatunek: Przygodówka
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2023
Download: Mediafire

5 thoughts on “1 + 1 = ∞

  1. Intrygujący tytuł, ciekawy zamysł fabularny, nieoczywista mechanika no i sam Charlie Vermin – makerowiec z krwi i kości sprawiają, że to pozycja godna polecenia.

  2. IMO jedna z najlepszych gier jakie powstały w ramach TAPE. Prosty pomysł z gatunku „czemu ja na to nie wpadłem?”.

  3. Charlie Vermin zdobył mnie od razu pomysłem wykorzystania w niekonwencjonalny sposób systemu walki. Dla samego tego elementu zyskał z automatu ode mnie punkty, a o okrutnym poziomie trudności na końcu po prostu staram się nie myśleć. ~ (˵•̀ᴗ – ˵ )
    Od siebie dodam, że gra idealnie odwzorowuje rzeczywistość pracy w sklepie. Nigdy nie masz gwarancji, że zapotrzebowanie odpowiada potrzebom klientów, dlatego trzeba domawiać rzeczy tak, by mieć wszystkiego po trochu. Nie można też mieć spokojnego zakończenia bez dawania z siebie wszystko za każdym razem – bo co jeśli wśród chmary klientów trafi się akurat ten jeden tajemniczy, który wystawi Ci złą ankietę?!

  4. Sklep zrobiony na systemie walki to chyba póki co mój ulubiony nietypowy pomysł na grę z TAPEja. Szkoda że reszta gry jest taka nierówna, bo poziomy są bardziej w stylu 2 części szkielecika który w mojej opinii zaprzepaścił to co w pierwszym szkieleciku było najgenialniejsze – to jest absolutny brak wrogów z prostym „podążaj za bohaterem” – tutaj tego typu przeciwników jest jeszcze więcej niż w 2 szkielecie stąd te nieprzyjemne blokowanie się na pozycji startowej gdy pójdzie coś nie tak – a w sumie często tak jest.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.