Repteo, a jak myślisz?

Uwaga. To recenzja fikcyjnej gry, przygotowana na konkurs Tsukuru Archive Review Keyboard Assault #2.

W dzisiejszej recenzji przyjrzymy się całokształtowi jednej z najlepszych gier scenowych ostatnich 15 lat ponieważ. Jest to idealny przykład smutnej rzeczywistości tego, jak wygląda dzisiaj nasza społeczność. Do tej pory o grze wypowiadała się tylko banda dzieciaków, która niczego nie osiągnęła, a uważa się za wielkich twórców RM. Jako, że należę do redakcji Ogrodów postanowiłem dorzucić swoje 3 grosze na temat gry Rublina „Repteo, a jak myślisz?”, czyli gry dobrze obrazującej dlaczego nie warto publikować gier na niektórych forach.

W recenzji warto zacząć od instalatora gdyż. Jest to element rzadko spotykany obecnie w grach, a jednak istotny zwłaszcza w przypadku gier takich jak „Repteo, a jak myślisz?” która w niedalekiej przyszłości trafi na Steam. Po kliknięciu w aplikację ukazuje nam się okno, w którym możemy przeczytać licencję a także wybrać miejsce gdzie gra ma się zainstalować. Wszystko jest czyste i przejrzyste. Ma to swój klimat i jest miłą odmianą od plików zwykle spakowanych w *.rar. Autor zastosował też ochronę przeciwko piractwu i graniu osób, które nie ukończyły 18 lat mianowicie. W jednym z okienek instalatora trzeba odezwać się na głos do mikrofonu a jeśli program uzna, że jesteśmy godni, przepuści nas dalej. Osobiście poszedłbym krok dalej i poprosił o skan paszportu – zabezpieczenie gry jest szalenie ważne, by nikt nie użył wykorzystanych w grze zasobów w swoich projektach bez zgody autora, ale nie udało się znaleźć w internecie skryptu, który to robi.

Jeśli już o zasobach mowa, to jest to najsłabszy element gry. Przypominam, że gra trafi na Steam, dlatego uważam że. Warto byłoby zadbać o to, by gra używała jak najmniej RTP, jednak zabrakło mi czasu na autorskie grafiki, a terminy goniły. Zostanie to poprawione w przyszłej aktualizacji, kiedy już AI będzie w stanie wygenerować odpowiednie obrazki.

W grze wcielamy się w samego autora gry Rublina, a do tego dołącza do nas reszta redakcji Ogrodów. Wielki Mistrz Repteo wysyła nas na misję dowiedzenia się, co stało się z Lasem RPG Makera. Szybko okazuje się, że redakcja Ścieremteki z prowadzącym ich Kichu na czele pozwała Las za rzekomo ukradzione teksty i łamanie praw autorskich, a to tylko jeden ze sposobów na które tamtejsi użytkownicy zwalczają kreatywność i zniechęcają twórców. Warto zaznaczyć że ponieważ gra trafi na Steam, nicki zostały nieco pozmieniane by nie narażać naszej redakcji na podobne zagranie. Gra sprawnie uciera nosa ww. dzieciakom ponieważ. Mamy tu bardzo udaną współpracę użytkowników naszego forum polegającą na tym, że każdy samodzielnie pisał dialogi dla swojej postaci. Dzięki czemu mamy gamę bardzo różnorodnych charakterów i stylów mówienia, której nie spotyka się często w polskich grach, poznieważ zwykle tworzone są one przez pojedyncze osoby. To pokazuje jaka siła tkwi w małej społeczności gdzie jest dużo użytkowników (bez multikont), każdy dodaje coś od siebie, z pasją do tworzenia, wkłada część siebie, swojej duszy oraz szczerego oddania tego, co to znaczy być prawdziwym twórcą RPG Maker. W przeciwieństwie do innych forów na których tylko zniechęca się innych do tworzenia i sabotuje ich pracę.

Oprócz ratowania sojuszników z Lasu przed policją zmierzymy się z resztą redakcji Ścieremteki oraz agentami Ścieku. Tak więc mamy w grze wielu bossów. Jest tu bezczelnie kradnący nicki Srakser, czy spamujący każdy temat tęczowymi emotkami Ćpuniek. Lamelanduil bez przerwy marudzi na źle przetłumaczonego Poskramiacza Pustości albo że w grze jest to za ciemno, to za jasno. Z kolei dla GameGirl wszystko jest nieczytelne, bo nie potrafi wyekwipować miecza w niestandardowym menu (tym pod ESC). A już najgorszy z nich to Trashur (z tym bossem miałem najwięcej problemów), co szkaluje abs na mapie, bo rzekomo jest zbyt drewniany. To tylko niektóre przykłady, a każdego z nich musimy znaleźć i pokonać, by przestali niszczyć scenę swoim podejściem do twórczości innych.

Co do strony technicznej. Gra wykorzystuje podstawowe systemy RPG Makera VX Ace, więc błędów nie ma zbyt wielu. Balans jest bardzo dopracowany i doceniam ogrom pracy włożony przez autora i należą mu się za to gratulacje. Na ten moment wystawiam grze ocenę 7, ale jeśli uda się usunąć z gry RTP, zasłuży na 8. Tym bardziej, jeśli gra ma trafić na Steam, żeby niedowiarki mogły przejrzeć na oczy.

Download gry: [LINK WIDOCZNY DLA ZALOGOWANYCH]

Powczan

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.