Wywiad z CoR_Pem

[Niepełna, archiwalna rozmowa z roku 2010, przygotowywana do nigdy niewydanego numeru 11 Tokei.]

Wstęp nie tyle jest zbędny, co kłopotliwy, brakuje mi bowiem słów, by krótko, ale adekwatnie przedstawić bohatera tego wywiadu. Autor najznakomitszego debiutu w historii polskiej sceny RM pojawił się na niej nagle, by niemal natychmiast zniknąć. Co skłoniło go do pracy z RPG Makerem, jak ocenia swoje zmagania, gdzie jest teraz i czy wiąże jakiekolwiek plany z tworzeniem gier w przyszłości? Krótka rozmowa z CoR_Pem, twórcą Gromady, którą jak zdołałem się przekonać – niejeden z was uważa za najlepszą produkcję w historii polskich premier RM.

Jazzwhisky: Od zawsze było jakoś tak, że jedną z głównych przeszkód dla wielu RM-twórców był brak zdolności związanych z oprawą graficzną. Drugi raz z rzędu główną nagrodę w Golden Forkach zgarnia autor z wykształceniem artystycznym. Wyobrażasz sobie realizację takiego projektu jak Gromada bez podobnych umiejętności?

CoR_P: Ano gdzieś tam jakieś wykształcenie artystyczne się przewinęło. Większość pomysłów przychodzi do głowy podczas rysowania. W tym wypadku ważniejsza była chyba jednak cierpliwość, niż zdolności – zwłaszcza przy robieniu grafik do animowanych ludzików. No i tablet graficzny miło widziany, by przyspieszyć pracę, ale ogólnie w Gromadzie oprawa graficzna jest robiona trochę tak na ilość. A sam muszę przyznać – bardzo czasochłonną ilość.

Jazzwhisky: Gromada to zasadniczo jedna z niewielu polskich gier RPG w klimatach s-f w ogóle, masz poczucie, że gdyby nie odległa współczesnym oczekiwaniom oprawa graficzna, z łatwością mógłbyś sięgnąć do kieszeni niejednego użytkownika PC?

CoR_P: Rozdzielczość 320×240 mogłaby dobrze wyglądać na telefonie komórkowym i sprawdzić się tam jako projekt komercyjny. Ale to może innym razem. Gromada powstała praktycznie bez wcześniejszego zaznajamiania się z RPG Makerem i wszystkiego można było nauczyć się w trakcie robienia gry. Nie widzę przeszkód, aby Gromada była darmowa. Poza tym zawsze coś wygląda lepiej jeśli jest darmowe.

Jazzwhisky: Twoja produkcja, mimo scenowego uznania i zdecydowanego sukcesu, sięgnęła stosunkowo wąskiego grona odbiorców. Brak szerszej dystrybucji kanałami sieciowymi to efekt zadowolenia z tego co udało się uzyskać, następstwo braku czasu, czy po prostu zwyczajny brak ochoty?

CoR_P: Dystrybucja nie jest moją mocną stroną. Jeśli coś się udaje, to automatycznie czuje się wymóg, aby zrobić z tym coś jeszcze. Możliwe, że wykonam jakąś drobną stronkę poświęconą Gromadzie i popoprawiam ciągle przewijające się w niej niedociągnięcia. Ale to jedne z rzeczy do których zabieram się już od dawna i które nadal są w zalążku. Gromada jest grą amatorską i jako taka pewnie trafiłaby jeszcze do wielu graczy, więc jeszcze coś z czasem się na ten temat ukaże.

Jazzwhisky: Ok. Nie jest specjalną tajemnicą, że twórcom aktywnym w polskiej społeczności RM często brakowało umiejętności obiektywnego spojrzenia na swój obiekt zainteresowań, planów, działań czy oczekiwań. Twój związek z RPG Makerem to przypadek? Jak widzisz funkcjonowanie polskiej sceny i samych miłośników RPG Makera, patrząc z boku?

CoR_P: Polska scena RM przypomina mi trochę takie zgrupowanie kolekcjonerów rzeczy dziwnych. Powiększa się baza danych ze zripowanymi grafikami w niskiej rozdzielczości, dźwiękami w formacie midi oraz przybywającymi wciąż nowymi grami. To w sumie motywujące. Jakieś siedem lat temu grałem w gierki spod RM, ale zupełnie nie widziało mi się robienie gry z mangową grafiką, a wykonanie własnej grafiki wydawało mi się wtedy szaleństwem. Sprawa odwróciła się gdy kupiłem sobie tablet graficzny i jakoś przypomniałem sobie o RPG Makerze. Scena RM mi to ułatwiła i spostrzegam ją jako zogniskowanie ludzi ze sporą motywacją do zrobienia czegoś własnego.

Jazzwhisky: Masz jeszcze jakieś plany związane z game designem?

CoR_P: Zawsze mam jakieś plany i pomysły. Niektóre siedzą we mnie dość długo i te, które po paru latach wciąż będą mnie prześladowały zapewne będą musiały zostać w końcu zrealizowane. Inaczej będą mnie zżerać. Ale ostatnio w czasie wolnym więcej rysuję niż zajmuję się grami. Ostatnio przymierzałem się też do RMXP – wykonałem na obrazkach widok pierwszoosobowy z możliwością obracania się o 360 stopni, ale jeśli powstałaby w tym gra, to karuzela-epilepsja murowana. Może tym razem padnie na Flasha albo jeszcze coś innego. Ale na razie to tylko teoria.

[…]

Jazzwhisky: Pytanie dyżurne. Słyszałeś o Tokei?

CoR_P: Tak. Z dwa numery nawet czytałem. Z czego jeden chyba z dobrych parę lat temu, o ile się nie mylę.

[CoR_P powrócił jeszcze z kilkoma wersjami łatek dla Gromady, w tym ostatniej, uzupełniającej grę o kilkadziesiąt grafik i poprawek, wydanej w roku 2015. W międzyczasie donosił o poświęceniu się pracy zawodowej – rysunkowi komiksów dla najmłodszych. Aktualnie jego prace artystyczne możecie znaleźć na stronie https://www.puterko.pl/.]

Rozmawiał Jazzwhisky

Jeden komentarz do “Wywiad z CoR_Pem

  1. Mimo że krótki, to wciąż jeden z moich ulubionych wywiadów. Autor Gromady jest wciąż aktywny, więc kto wie, może uda się go namówić na dłuższe zwierzenia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.