W marcu 2025 w serwisie itch.io rozpoczął się RPG Maker 2025 Game Jam; od 20 marca do 21 kwietnia można było zgłaszać gry do konkursu, zaś 16 czerwca sędziowie wybiorą dwie najlepsze gry oraz, w osobnej kategorii, najlepszą grę stworzoną w RPG Maker Unite (najnowszym edytorze z serii RM). Każdy z trzech zwycięzców otrzyma nagrodę pieniężną w postaci tysiąca dolarów. W konkursie biorą udział 272 tytuły; jednym z nich jest gra The Ufonaut stworzona przez Sojioto.
Stworzone w RPG Makerze MZ The Ufonaut opowiada o rozbitku, który ze względu na awarię statku musiał wylądować na obcej planecie. By przeżyć i postarać się odlecieć z prymitywnej planety tytułowy ufonauta, którego poczynaniami kierujemy, musi zrekrutować lokalne plemiona, by przy ich pomocy odkryć sekrety dzikiego świata pełnego wrogich istot. Dość szybko przekonujemy się też, że nie jesteśmy jedynymi przybyszami z kosmosu na tej planecie, a niektórzy ze wspomnianych przybyszów nie są przyjaźnie do nas nastawieni.
The Ufonaut jest grą z kategorii survival. By znaleźć źródła energii, które zasilą nasz statek, będziemy zbierać materiały, które pozwolą nam wznieść potrzebne do ukończenia tego zadania budynki (w tym takie spełniające rolę punktów regeneracji i zapisu gry) oraz poznawać inne postacie i pokonywać potwory, jakie spotkamy na mapie świata oraz siedzące w „eventach”. Pokonujemy je podczas walk o formule typowej dla RM MZ; pomoże nam w tym wiele umiejętności, które nasz ufonauta może odblokować, plus jedna, którą możemy odblokować dla plemion, które rekrutujemy, a także tona przedmiotów leczących i wzmacniających. Niestety, w grze tworzonej przez miesiąc nie udało się uniknąć błędów w zbalansowaniu użyteczności umiejętności i przedmiotów. Można też napotkać mniejsze bugi podczas blokowania, a nakładany w walce status ślepoty nie działa. Nie pojawił się żaden błąd, który uniemożliwiłby dalszą rozgrywkę.
Planeta, na której się rozbiliśmy, ma iście planetarną wielkość; na szczęście nie musimy przemierzać jej pieszo – możemy także eksplorować ją za pomocą własnoręcznie zbudowanej łodzi. Jest naprawdę sporo do odkrycia i zwiedzenia, w czym pomagają mapka świata oraz w pełni działająca myszka. Podziwiać możemy też grafiki stworzone przez Connora Stolte’a oraz muzykę autorstwa Ureko, których kombinacja udatnie tworzy klimat nowego i obcego świata, tylko czekającego na jakiegoś wyposażonego w blaster kolonizatora z kosmosu. Pochwalę również fakt, że różne obszary/klimaty mają swoją własną ścieżkę muzyczną. Jedyne zaczerpnięte bezpośrednio z edytora RM dźwięki są mniej istotne, takie jak te słyszalne podczas walki czy budowania.
O ile na początku gra jest dosyć wymagająca i nietrudno szybko zginąć czy zużyć wszystkie potrzebne materiały, o tyle na późniejszym etapie dosyć łatwo jest uzyskać dostęp do najlepszego sprzętu oraz do dużej ilości materiałów, co zachęca do dalszej eksploracji. Grze przydałyby się lepsza ekonomia oraz wybór poziomu trudności, zwłaszcza że typowo jRPG-owe podnoszenie poziomów zależy tylko od zdobywanego sprzętu/broni i kupowanych umiejętności, a nie od punktów doświadczenia.
Motywem i tematyką tego gamejamu jest „beyond expectations”. O ile przy Ufonaucie można się zacnie bawić, o tyle żaden aspekt gry nie wyszedł „ponad wszelkie oczekiwania”. Mimo pewnej przeciętności gry była to jednak fajna przygoda, do której wrócę, kiedy pojawią się już wszystkie możliwe update’y i patche (a przydałby się co najmniej jeden, który poprawiłby ekran końcowy).
Vodun
Autor gry: Sojioto
Wersja RM: MZ
Gatunek: Symulacja
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2025
Download: Itch.io
Miałem okazję zagrać w „The Ufonaut” i o ile faktycznie są w tej grze nawet niezłe mechaniki i całokształt siada, to jednak się nudziłem. Może przez zbytnie uproszczenie, zarówno mechaniczne jak i wizualne tych elementów. Właściwie, to może się nudziłem, bo oprawa graficzna jest dla mnie brzydka i nudna. Chyba zabrakło mi tego umilacza do ilości chodzenia w kółko i walk turowych. Nawet nie chodzi o to, że sam styl jest zły, bo tego powiedzieć nie mogę (chociaż trochę przytłacza szarość kolorów). Raczej widać w grafice, jak mało czasu było na jej stworzenie i to, że jest tak boleśnie powtarzalna. Pewnym nakładem pracy możnaby ją trochę ufajnić i odbiór gry byłby łatwiejszy, lepiejby wchodziła.