Burek & Lipa: Świąteczny Chaos

Niektóre gry są aż tak głupie, że aż cieszą. Może i paradoksalnie, ale czasem niemal każdemu z nas przychodzi ochota by zagrać w coś podobnego. Wtedy, zapewniam, najwyższa pora sięgnąć po Burka & Lipę Foxera.

Prawie wszystko w tej grze przewrócone jest do góry nogami: postacie, scenariusz, muzyka… Ale po kolei. Tytułowi Burek i Lipa, bohaterowie całego zajścia to przyjaciele z podwórka – dosłownie. Patrząc na sam tytuł – nie pomylicie się, jeśli zgadniecie, że Burek to zwykły wiejski kundel i nie domyślilibyście się zapewne, że Lipa to pomocna, różowiutka kotka-kumpelka. Scenariusz B&L podzielony jest na dwie niezależne historie. Pierwsza rozgrywa się wokół wydarzenia z pierwszych sekund gry – ataku złego lisa na sąsiedni kurnik. Gdy Burek nie daje rady przeciwnikowi w pojedynkę, a ten porywa dwie miejscowe nioski, rozpoczyna się wściekła pogoń za rudym złodziejem. Ekipa w postaci Burka i Lipy, przy błogosławieństwie reszty wiejskich stworzeń, rusza w pościg, by odebrać lisowi porwane kokoszki. Druga część historii to zaś poszukiwania zaginionego kurczaka, organizatora wszelkich imprez w kurniku, bez którego nie może obejść się całe gospodarstwo. W międzyczasie czeka nas także kilka mniejszych zadań.

Produkcja pełna jest przyziemnego, acz często wymuszającego uśmiech dowcipu, dialogi często balansują na granicy dobrego, alkoholowego smaku. Ciekawostką jest wykorzystanie ABS-u czy całkiem długie przerywniki w postaci minigier, takich jak np. zjazd w saniach czy rowerowy pościg. Być może to nawet najciekawsze momenty rozgrywki. Grafika i mapy są w większości diabelnie prymitywne. Ot, popularne chipsety ułożone bez większego pomyślunku i chęci, do tego sporo edytowanego RTP w postaci charsetów i facesetów. Muzyka w B&L to dla odmiany istne wariactwo. Mamy bowiem wszystko, od polskiego hip-hopu, przez filmowe hity i kolędy, aż po popularne midi z jRPG-ów. Potęguje to poczucie, że gramy w coś nienormalnego… Więc może to i dobrze?

Podsumowując. Burek & Lipa Foxera to tytuł na kikudziesięciominutowe posiedzenie. Miły, pokręcony przerywnik na zabicie małej nudy. Niedopracowany pod każdym względem, acz nieuchronnie zabawny. Z okropną momentami grafiką i całkiem przyjemnymi przerywnikami oraz absolutnie wybuchowym zakończeniem. Jeśli będziecie chcieli zagrać, to na pewno nie po to, by cieszyć się i poznawać warstwę techniczną czy wizualną gry. Tu liczy się co innego: uratuj kury, znajdź Pana Kurczaka, postaraj się przy tym nie zwariować – tylko dla wybranych.

I już zupełnie na koniec – gra ma trochę błędów. Przykładami może być niedopracowany ABS czy błędy na mapach, nie polecam też szybkiego powrotu do obórki z której rozpoczynacie przygodę. Ogólnie warto zapisywać grę, gdyż mimo krótkiego czasu rozgrywki utknąć bez wyjścia można w co najmniej kilku miejscach. I to klikanie by przejść na sąsiednią mapę… Uważajcie.

Jazzwhisky

Autor gry: Foxer
Wersja RM: 2003
Gatunek: Przygodówka
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2005
Download: Gdrive

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.