Poznanie

Puniek to twórczyni przede wszystkim konkursowa. Zadebiutowała świetną grą RPG Zakażenie w pierwszy TAPE i od razu zajęła pierwsze miejsce. W kolejnej edycji postawiła na leciwego RPG Makera 2000 i choć nie zajęła miejsca na podium, jej Oddanie było potwierdzeniem wypracowanego przez autorkę stylu oraz – co ważne dla dzisiejszej recenzji – skłonności do eksperymentowania z formułą gry fabularnej. Trzecia edycja TAPE przyniosła Poznanie i kolejną przesiadkę, tym razem na RPG Makera VX Ace. Niestety, ta zmiana nie wyszła na dobre projektowi konkursowemu. Weźcie jednak pod uwagę, że na moją ocenę mogła wpłynąć organiczna niechęć do stylu graficznego wykorzystywanego przez tę wersję Makera.

Wcielamy się w młodą najemniczkę, która jakoś próbuje związać koniec z końcem. Razem z bratem wyruszamy do pobliskiej miejscowości, gdzie mamy wykonać niebezpieczne zadanie. W drodze powrotnej coś się jednak wydarza, i to jest w zasadzie większość z zaprezentowanej fabuły. W grze od początku nie spodobała mi się niejasna ekspozycja, zwłaszcza zaś nie rozumiem, jak kradzieży kryształu (chyba nieistotna dla fabuły) miałaby wpłynąć na sytuację najuboższych mieszkańców królestwa. Projekt posiada trochę niedoróbek – ucięte czasami literki, pocieszne wpadki językowe czy spacje przed dwukropkiem. Z takich prawdziwych wad widzę dwie – irytująco wolno wyświetlany tekst oraz przegadana końcówka, której przebieg dostajemy w formie wiadomości, a nie wydarzeń na ekranie.

Jak już wspominałem, bardzo nie podoba mi się styl graficzny RPG Makera VX Ace, dlatego moja ocena oprawy audiowizualnej może być przez to skrzywiona. Z obiektywnych problemów projektu można wskazać ucięte facesety w wiadomościach, które może i są pewnym nowatorskim podejściem do wyświetlania wizerunków postaci, ale na dłuższą metę irytują. Może poprawiłoby tutaj coś inne kadrowanie. Nie podobały mi się także bardzo puste mapy, choć nie wiem, na ile jest to problem budowy tilesetów. Wyrazy uznania należą się natomiast puni za fantastycznie dobraną muzykę. Każdy z kawałków nadaje się do samodzielnego słuchania i świetnie pasuje do wydarzeń, które obserwujemy na ekranie.

Mam wrażenie, że prawie cała moc twórcza puni poszła na eksperymentowanie z podstawowym systemem walki. Autorka wprowadziła ciekawe urozmaicenia, takie jak uzależnienie wysokości nagrody od długości walki, przedmioty leczące z negatywnymi efektami ubocznymi, runy na wzór Legion Sagi dające nam możliwość korzystania z zaklęć czy specjalne umiejętności dostępne po zapełnieniu paska LIMIT. Te ostatnie nie są jednak do końca przemyślane, ponieważ gdy napełnimy pasek, musimy użyć tego skilla i blokowany jest nasz podstawowy atak, co jest nieprzydatne w przypadku czaru leczącego, gdy mam zdrową całą drużynę. Same walki wydają się na początku dość proste, ale często jesteśmy zaskakiwani przez przeciwnika, co w połączeniu np. z jednym pudłem może nam zabić całą drużynę. Postacie niezależnie od poziomu doświadczenia zawsze mają także 50 HP, co sprawia, że progres w walkach nie jest tak odczuwalny, jak powinien. Przy tak małej liczbie HP przez większość gry nie będziemy mieli czasu korzystać z naszych skilli walcząc o życie w każdej turze. Techniki moich postaci przydawały się w zasadzie wyłącznie w walkach z bossami. Mimo tych mankamentów, potyczki z przeciwnikami są jednak dość przyjemne, a pod koniec tego około godzinnego projektu wczułem się w system na tyle, by walka nie powodowała u mnie frustracji. No, może poza odtrutkami, które użyte przeze mnie dwa razy nie uleczyły zatrutego statusu postaci.

Z innych kwestii mechanicznych muszę jeszcze wskazać na okazjonalne błędy z blokowaniem, niejasny system wywoływania walki przez dotknięcie przeciwników na mapie oraz totalnie niesatysfakcjonujące nagrody w skrzyniach (głównie 10 i 20 sztuk złota). Puniek nie trafiła także z ekwipunkiem, jaki możemy nabyć dla naszej drużyny. Broń robi niewielką różnicę, a jedyny naprawdę atrakcyjny przedmiot (buty szybkości) nie może być założony ani przez bohaterkę, ani przez jej brata, z którymi spędzimy większość gry. Amulet dobrobytu podwajający zdobyte przedmioty z kolei nie działa na złoto, a to przydałoby mi się o wiele bardziej. Za duży plus uważam umiejętności różnych postaci, które możemy wykorzystywać podczas podróży na mapie. Aż się prosi, by bardziej rozwinąć tę koncepcję.

Poznanie to sympatyczny projekt, który jednak cierpi na jedną, podstawową wadę. Wydaje mi się, że bardziej niż grą konkursową, był dla puni polem do eksperymentów z RPG Makerem VX Ace. W grze pojawia się wiele ciekawych pomysłów, głównie związanych z walką, których potencjał nie jest w całości wykorzystywany. Zdaję sobie sprawę, że wpływ na to miał konkursowy format i ograniczony czas produkcji. Od tak dużej miłośniczki klasycznych jRPG-ów oczekuję jednak więcej, a poprzednie gry autorki jasno pokazują, że nie są to oczekiwania bezpodstawne. Mam nadzieję, że nauczona doświadczeniami z tego TAPE, w kolejnej edycji imprezy punia ograniczy liczbę pomysłów i skupi się na ich twórczym rozwinięciu. W Zakażeniu i Oddaniu pokazała, że to wychodzi jej najlepiej.

Michu

Autor gry: puniek
Wersja RM: VX Ace
Gatunek: RPG
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2023
Download: Mediafire

2 thoughts on “Poznanie

  1. Nie wiem czy to wyjątkowo niekorzystne screeny wybrane pod recenzję czy po prostu nie było lepszych… jeśli to ta druga opcja to niestety również nie zachęca mnie to do zagrania w grę.
    To co jednak zasługuję na pochwałę to to, że autorka eksperymentuje z formułą gry fabularnej. Pomimo pewnych niedoróbek, o których pisze Michu, projekt Poznanie prezentuje sympatyczny potencjał i ciekawe pomysły. Mam nadzieję, że punia nadal rozwija swój styl, skupiając się na kreatywnym rozwinięciu obiecujących koncepcji.

    Polska Scena Rpg Makera potrzebuje takich twórców!

  2. Dziękuję Michu za recenzję!
    „Poznanie” może wydawać się czarną owcą mojej twórczości, dlatego tym bardziej może zdziwić wszystkich, że tak dumnie o niej myślę. Jak każda z gier ma swoje pocieszne bugi, jak również błędy w ustawieniach w bazie danych. Również zakończenie miało u graczy mieszane odczucia, niemal jak część Xenogears, za przegadaną formę i brak pokazania fabuły „w akcji”. Czy mimo to żałuję stworzenia historii Maeve i Klausa? Ani trochę – cieszę się, że podniosłam rękawicę w TAPE#3, a grind tygodni pracy nad tym projektem wspominam ostatecznie przyjemnie. Mam też kolejne lekcje i feedback, co jest zawsze najcenniejszą nagrodą konkursową.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.