NigSek: A Monster’s Tail

W sposób naturalny RPG Maker stał się platformą do tworzenia fanowskich gier poświęconych istniejącym seriom jRPG, a czasami nawet tytuły inne niż RPG były przekształcane w gry fanowskie. Te produkcje znajdowały się na szczycie listy pobrań tylko dlatego, że w tytule miały „DBZ” lub „Final Fantasy”. NigSek – Monsters Tail nawet nie zawracało sobie głowy wykorzystywaniem znanej franczyzy w swojej nazwie. To kontynuacja innej gry fanowskiej o nazwie The Legend of Zelda: Angels Four (stworzonej w RPG Makerze 95). Oprócz tego jest to jedyna gra z RM, jaką pamiętam, która używała trybu FMV. Cholera, nawet nie gramy tu jako Link, a w samej produkcji z jakiegoś powodu pojawia się nawiązanie do Pokemonów.

Założenie projektu jest takie, że uratowawszy wraz z przyjaciółmi Hrule otrzymałeś spokojne miejsce, w którym możesz zamieszkać. Zanim dopadną cię egzystencjalne rozterki, równowaga Hyrule znów zostaje zakłócona. Link zniknął z historii krainy, a twoim celem jest podróż w czasie w celu ustalenia, jak do tego doszło. Aby to jeszcze bardziej skomplikować, zostajesz podzielony na dwie połowy. Produkcja jest pełna dziwnych aspektów psychologicznych, których nigdy nie spodziewalibyście się po fanach Zeldy. Scenariusz jest introspektywny i bada losy oraz relacje między postaciami, ale ma też dziecięcy urok.

NigSek łamie praktycznie każdą konwencję gier fanowskich. Choć miał powody, by używać ripów z istniejących produkcji poświęconych Zeldzie, posiada głównie własną grafikę. Z grafik tych zbudowano wielkie mapy, których celem jest odtworzenie części lokacji z Ocarina of Time. No ale co z tym trybem FMV? Rzadko używana komenda „Odtwórz Film” pokazuje autorskie nagrania stworzone z wykorzystaniem CGI, które wyglądają jakby żywcem wzięte ze studia tworzącego gry na PS1 i eksperymentującego po raz pierwszy z 3D. Rendery pasują również do facesetów, części chipsetów oraz scen walki. To coś więcej niż tylko pokazówa autora – kinowe wstawki budują specyficzną atmosferę przedstawionego świata i konkretnych wydarzeń fabularnych.

Ten hołd nieźle współgra z historią i etosem Zeldy. Biorąc pod uwagę fakt, że produkcja została wydana przed Wind Wakerem, niezwykle ciekawie wygląda kwestia dostępnych w 2001 roku materiałów. Mimo wszystko, pojawia się kilka dziwnych problemów z grą. Podążając śladami Majora’s Mask, mamy do czynienia z ogromnym systemem dnia i nocy, który rządzi przebiegiem gry. Oznacza to, że będziesz wracać do wielu miejsc w oparciu o działający zegar, a wiele wydarzeń odbywa się w tym samym miejscu o różnej porze, co wymaga płynnego zarządzania wydarzeniami przez autora. Nietrudno zrozumieć, dlaczego prowadzi to do wielu błędów. Mówi to też coś o ambicjach gry, która jest przecież ukończona. Mając to wszystko na uwadze trzeba stwierdzić, że ta produkcja jest tak szaloną anomalią na tak wielu poziomach, że kilka błędów nie powinno zniechęcić cię do rozgrywki.

Autor do dnia dzisiejszego tworzy gry i działa w branży. Sprawdź jego portfolio!

RPG Maker Historia

Autor gry: SovanJedi
Wersja RM: 2000
Gatunek: RPG
Status: Pełna
Rok wydania: 2001
Download: RMN

Tekst pierwotnie ukazał się na blogu RPG Maker Historia. Tłumaczenie: Michał „Michu” Wysocki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.