Mr. Krasnoludek, Teach Me Your Magic Spells

Jedną z lepszych cech internetu jest różnorodność i bogactwo zawartości, które puścić w świat może praktycznie każdy. Czasami, można tam znaleźć naprawdę dziwne rzeczy… A, biorąc pod uwagę prostotę wykonywania gier w RPG Makerze – szansa na odnalezienie nietuzinkowej produkcji z tego silnika jest bardzo duża. Przykładem, może być gra zwięźle nazwana Mr. Krasnoludek, Teach Me Your Magic Spells, stworzona przez HORSES’ MUSIC-DOGS (który\a poza opisywaną dziś produkcją ma też na swoim koncie świetne Classic Game). Twórca poza grami zajmuje się również komponowaniem muzyki ambientowej. Z pewnością nie jest to najbardziej znana produkcja z Makera, ale czy zasłużyła sobie na taki brak uznania? Może jest to ukryty diament, który przeoczyła społeczność? Odpowiedź jest… skomplikowana.

Fabuła gry jest prosta i przedstawiona nam w jednym zdaniu. Główny bohater produkcji to kot Theremin żyjący w małej chatce w środku zaczarowanego lasu. Cel Theremina jest prosty – nauczyć się czarów od zamieszkujących puszczę krasnoludków. Żeby go osiągnąć kot nie będzie miał oporów przed użyciem przemocy, czarnej magii, czy nawet kulturalnej prośby. W odróżnieniu od innych, bardziej „awangardowych” produkcji, fabuła nie jest tutaj aż tak ważna. Gra, po krótkiej wstawce, rzuca nas na głęboką wodę, jedynie z zadaniem nauczenia się czarów od krasnoludków. Możemy zdecydować się na różne sposoby, które doprowadzą nas i Theremina do celu.

Zanim jednak przejdziemy do omawiania gameplay’u, należy wspomnieć o największej zalecie tej gry, jaką jest nietypowa, niesamowita atmosfera. Klimat produkcji jest tajemniczy i mroczny, a mała ilość informacji przekazywana graczowi, niepokojące opisy (np. nie zadajemy obrażeń, tylko „Momenty Bólu”, a rzucanie pomidorami jest antyspołeczne) i surrealistyczne dialogi (które trochę zalatują losowością, niestety), tylko potęgują nienormalną atmosferę. Wyczyn ten jest o tyle imponujący, że do jej stworzenia praktycznie w ogóle nie opierano się na grafice. Ta to sztampowe do bólu RTP, jedynie Krasnoludki i może główny bohater wydają się być zrobione na potrzeby gry. Autorowi jednak nie przeszkodziło to w stworzeniu zamierzonej atmosfery. Grafika utrzymana jest w stonowanych, chłodnych barwach (jedynie Krasnoludki wybijają się z otoczenia), a przez cały czas trwania produkcji towarzyszyć nam będzie deszcz lub śnieg.

Tym, co jednak najbardziej pomaga produkcji w tworzeniu klimatu, jest muzyka. Jak wspomniano we wstępie – autor gry zajmuje się produkcją muzyki ambientowej, a swoje umiejętności przełożył na tworzoną produkcję. Ścieżka dźwiękowa składa się głównie z atmosferycznych, mrocznych kawałków, które zamiast typowej muzyki z makerówek, przypominają bardziej utwory z wcześniejszych odsłon serii Silent Hill. Oczywistym jest, że tworzy to ogromny kontrast z zawartością gry i robi z niej… praktycznie horror. A przynajmniej sprawia wrażenie czegoś bardziej niepokojącego, niż jest. I cały ten efekt osiągnięty został muzyką, która, sama w sobie, także jest całkiem niezła i dowodzi dużych umiejętności autora w tej dziedzinie. Serio – jeżeli ktoś potrzebuje dowodu na to, jak ważna jest oprawa dźwiękowa w kreowaniu nastroju w grach – Mr.Krasnoludek(…) z pewnością mógłby zostać flagowym przykładem tej zależności.

Najbardziej kontrowersyjną cechą produkcji będzie z pewnością jej rozgrywka, która już na starcie może być przez wielu zdyskwalifikowana. Rozpoczyna się pod domem Theremina, a jedyną informacją, jaką dostaje gracz, jest jego główny cel. Resztę mechanik trzeba odnaleźć i nauczyć się samemu. Do czego przydadzą się zbierane przedmioty lub warzywa z ogrodu bohatera, czym różnią się typy napotkanych Kranoludków (a te dzielą się na normalne, złote i „zaczarowane”), jak działają prośby, czy choćby jak powrócić do domu Theremina – wszystkiego trzeba się domyślić poprzez eksperymentowanie. Będzie to, z pewnością, element zabawy, który nie przypadnie do gustu wszystkim graczom (zwłaszcza, że gra nie jest najlepiej udokumentowana w internecie, co uniemożliwia jakiekolwiek próby grania z solucją), ale trzeba przyznać, że doskonale zgrywa się to z tajemniczą atmosferą produkcji.

Największą barierą rozgrywki, jednak do przeskoczenia, będzie sam proces uczenia się tytułowych czarów. Gra dzieli się na dni, które same w sobie są złożone z dnia i nocy, z czasem upływającym przez sen bohatera w jego domu lub zakończeniem eskapady do lasu. Najprostszym sposobem dotarcia do celu jest osiągnięcie odpowiedniego poziomu, co jest możliwe tylko poprzez przemoc i zdobywanie doświadczenia. Krótko mówiąc – grinding. Na nim, właśnie, prawie całkowicie, opiera się rozgrywka, a biorąc pod uwagę domyślny, makerowy system walki produkcji – z pewnością może to być, dla wielu graczy kluczowy powód do wyłączenia gry w pierwszych paru minutach. Autor jednak, postarał się trochę zrekompensować to grającemu poprzez szereg elementów urozmaicających rozgrywkę. Przed rozpoczęciem masakry musimy znaleźć Krasnoludki, a te kryją się głównie po drzewach (zdarzają się też okazjonalne, losowe walki), które rozpoznać można poprzez ich ruch na małej, zapętlającej się mapie. Wspomniany wcześniej cykl dnia i nocy modyfikuje lekko przebieg przygody, np. poprzez zmianę położenia Krasnali w lesie, a sama gra jest zbalansowania w taki sposób, że zdobywanie kolejnych poziomów jest względnie szybkie i dojście do limitu nie powinno zająć dłużej niż godzinę gry.

System walki, pomimo znikomych zmian w samej mechanice, został zaprojektowany w ciekawy (bądź dziwny, w zależności od punktu widzenia) sposób – punkty życia, many, obrażeń (przepraszam, Momentów Bólu) i EXP-a są wręcz komicznie przesadzone, a same Krasnoludki nie stawiają oporu… Do czasu, aż generator liczb losowych podpowie im decyzje o ataku, który najprawdopodobniej zabije Theremina na przysłowiowego „strzała”, zwłaszcza na niższych poziomach doświadczenia. Brak opcji zapisu gry, poza chatką głównego bohatera, sprawia przy tym, że walki są dość ryzykowne, co często może zmusić gracza do ucieczki, zwłaszcza kiedy napotyka się grupę Krasnoludków lub złotą odmianę Krasnali na początku rozgrywki. Dodatkowo – gra zawiera też garść sekretów (w tym „prawdziwe zakończenie”) i pamiętam, że lata temu udało mi się znaleźć jeden z nich, jednakże nie miałem podobnego szczęścia przy swoim ostatnim podejściu. Tak więc, jeżeli ktoś lubi zagłębiać się w gry i odkrywać ich tajemnice – Mr. Krasnoludek(…) powinno zapewnić tym osobom trochę frajdy z odkrywania jej tajemnic.

Mr. Krasnoludek, Teach Me Your Magic Spells jest jedną z najbardziej nietypowych produkcji stworzonych w RPG Makerze, co z pewnością niesie ze sobą pozytywne i negatywne konsekwencje. Jeśli damy temu tytułowi szansę, w zamian dostaniemy gęsty, niepokojący klimat, garść ciekawych pomysłów i aurę dziwnego znaleziska internetowego, które na pierwszy rzut oka chce przyzwać demona na nasz komputer (lub dać nam wirusa), ale ostatecznie – okazuje się ciekawym eksperymentem, którego próżno szukać w strefie głównego nurtu gier niezależnych. Z drugiej jednak strony – musimy liczyć się z nużącą rozgrywką, od której z pewnością odbije się wielu potencjalnych graczy, a dla niektórych już sama nieprzyjazność produkcji może okazać się barierą nie do przeskoczenia. Pomimo tego, jeżeli koncept wydaje się dla kogoś interesujący, nie zaszkodzi dać tej grze szansy. Nie jest to tytuł wybitny (lub „dobry” w tradycyjnym znaczeniu), ale amatorzy bardziej nietuzinkowych wrażeń mogą być w stanie wyciągnąć z jego oprawy audio-wizualnej, atmosfery i sekretów coś dla siebie.

Karrmel21

Autor gry: HORSES’ MUSIC-DOGS
Wersja RM: 2000
Gatunek: RPG
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2017
Download: itch.io

Jeden komentarz do “Mr. Krasnoludek, Teach Me Your Magic Spells

  1. Znajdując lets play krasnoludków YT, przeczuwam, że nie jest to gra dla obecnej mnie. Pewnie gdybym odkryła ją dekadę wstecz, byłabym zachwycona kolejnym bardziej mrocznym podejściem do RPG Makera oraz gameplayem, w którym samodzielnie muszę poskładać wszystko do kupy. Klimat jest niepokojący, a muzyka zdecydowanie robi wrażenie. Mimo to sam gameplay sugeruje mi, że odbiję się od produkcji podobnie jak od walk z OFF. )’:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.