Legalność posiadanych kopii RPG Makera

Jeśli jest jedna rzecz, która dobitnie pokazuje, jaką ewolucję przeszła polska scena RPG Makera przez 20 lat swojego istnienia, to jest to nasz stosunek do korzystania z nielegalnie wykonanych kopii programów z serii. Gdy w 2002 roku zaczynałem swoją przygodę z RM, praktycznie nikt nie zastanawiał się, czy korzystanie z bezprawnie tłumaczonych na angielski programów jest dobre, fair lub chociażby zgodne z polskimi przepisami. Choć w Polsce wciąż istnieje niszowe środowisko, które uznaje piractwo za rzecz wartą kontynuowania, na szczęście większość z nas myśli już o sprawie inaczej. Tym artykułem zaczynam serię tekstów poświęconych prawnym aspektom zabawy z RPG Makerem i mam nadzieję, że wywołają one ożywczą i konstruktywną dyskusję.

Wybaczcie mi pewne dłużyzny, ale na inaugurację cyklu chciałbym wprowadzić do naszej rozmowy pewne podstawowe, prawnicze pojęcia, bez których dyskusja się nie powiedzie.

Czym jest RPG Maker i jego kopie?

Zacznijmy od rzeczy podstawowej – polskie prawo nie zawiera legalnej definicji programu komputerowego, czyli takiej definicji, której trzeba twardo przestrzegać i nie można jej modyfikować (bo inaczej nie będziemy mieli do czynienia z programem). Każdorazowo pojęcie programu komputerowego musi podlegać interpretacji, ale na nasze potrzeby skorzystajmy z definicji zawartej w amerykańskim prawie autorskim: program komputerowy to zbiór komunikatów lub instrukcji do użycia bezpośrednio lub pośrednio w komputerze w celu osiągnięcia określonego rezultatu[1].

RPG Maker niewątpliwie podpada pod tę definicję. Wszyscy chyba podświadomie czujemy, czym powinien być program komputerowy, więc nie będę się dalej nad tym rozwodził.

Program komputerowy tym różni się od innych, materialnych przedmiotów majątkowych, że nie ma fizycznej formy. Oczywiście, może znajdować się na fizycznym nośniku – pamięci przenośnej, dysku zewnętrznym lub płycie CD – ale nie ma to znaczenia w kontekście jego niematerialnego charakteru. To o tyle istotne, że właściciele dóbr materialnych (konsola, samochód) i niematerialnych (program komputerowy, wierzytelność hipoteczna) mają różne prawa i obowiązki.

Kopia programu komputerowego jest, no właśnie, kopią, czyli powielonym programem w taki sposób, że można jednocześnie korzystać z obu programów. Na nasze potrzeby ustalmy, że kopia programu komputerowego pojawia się wtedy, gdy możemy z niej korzystać niezależnie od tego, co dzieje się z pozostałymi kopiami.

W tym kontekście każdy odsłona serii RPG Maker ściągnięta z serwera, zachomikowana na starym dysku albo otrzymana za pośrednictwem e-maila lub wiadomości prywatnej jest kopią oryginalnego programu. Kluczowe pytanie brzmi jednak, czy jest to kopia zgodna z prawem (czyli, w dużym skrócie, kopia legalna), czy też nie (kopia nielegalna).

Podstawy prawne ochrony

Zanim przejdziemy do konkretów, jeszcze jedna uwaga ogólna. Przepisy chroniące prawa do programów komputerowych znajdują się przede wszystkim w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: ustawa). Z uwagi na to, że program komputerowy korzysta z ochrony przewidzianej dla utworów, istotnego znaczenia w tym kontekście nabiera licencja (czasami nazywana EULA, regulaminem albo jeszcze inaczej).

Licencja, dołączona do każdego RPG Makera, to rodzaj umowy, którą użytkownik programu zawiera z jego twórcą (lub podmiotem odpowiedzialnym za dystrybucję). Zawiera ona wzajemne prawa i obowiązki określające, co właściwie możemy zrobić z posiadanym przez nas programem. Licencję dla każdego RM omówię w kolejnych artykułach.

Prawa i obowiązki stron regulowane są także przez przepisy prawa krajowego i międzynarodowego (w tym europejskiego). Te ostatnie, w formie umów międzynarodowych, określają najczęściej właściwość sądów i wybór prawa konkretnego państwa do rozstrzygania sporów. Polskie przepisy będą natomiast przedmiotem tego artykułu.

Prawo autorskie

Cały rozdział 7 ustawy poświęcony jest prawom do programów komputerowych, które generalnie chroni się w ten sam sposób, co utwory literackie. Zgodnie z art. 74 ust. 4 ustawy, zakazane jest między innymi niezgodne z prawem (w tym niezgodne z licencją):

  • zwielokrotnianie programu (czyli kopiowanie);
  • tłumaczenie i inne modyfikacje;
  • rozpowszechnianie (czyli np. wrzucanie na serwer, by inni mogli program ściągnąć).

Oznacza to, że z zakupionym legalnie RPG Makerem (bo posiadając go nielegalnie nie mamy do niego żadnych praw) możemy robić tylko to, co wynika z przepisów, czyli bardzo niewiele. Dlatego tak ważne jest czytanie licencji. Jeśli między licencją a obowiązującymi w Polsce przepisami istnieje sprzeczność, pierwszeństwo zawsze mają przepisy. Dlatego pewnych praw autor oprogramowania nie może nas pozbawić. To jednak temat na odrębną analizę.

Cywilne roszczenia wobec osób, które naruszają prawa autorskie do RPG Makera, regulują art. 78-80 ustawy. Z przepisów tych wynika między innymi, że właściciele praw autorskich mogą żądać:

  • usunięcia naruszeń i ich skutków (np. poprzez usunięcie programów z serwera);
  • wydania uzyskanych korzyści (np. gdy ktoś zarabia na reklamach umieszczonych na stronie, która zawiera nielegalne oprogramowanie, wydaniu podlega ten zarobek);
  • naprawienia szkody (np. poprzez żądanie zapłaty od osoby, która wrzuciła nielegalny program, stosownego odszkodowania).

To jeszcze nie wszystko, naruszenie praw autorskich może pociągnąć za sobą odpowiedzialność karną. Sankcjami kryminalnymi zagrożone jest przykładowo:

  • wprowadzanie w błąd co do autorstwa całości lub części programu;
  • rozpowszechnianie programu wbrew licencji (np. wysyłając linki do nielegalnych kopii w prywatnych wiadomościach);
  • usuwanie zabezpieczeń programu (crackowanie).

Poszczególne przestępstwa szczegółowo opisano w art. 115-119 ustawy.

Kodeks karny

A skoro już o przestępstwach mowa, programy komputerowe chroni dodatkowo Kodeks karny. Warto tutaj zaznaczyć, że odpowiedzialność karna i cywilna są od siebie niezależne i postępowania w przedmiocie każdej z nich mogą toczyć się równolegle.

Kluczowy jest tutaj art. 278 § 2 k.k., zgodnie z którym karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat podlega każdy, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Istnieje spór w doktrynie prawniczej, czy już sam fakt, że nie zapłaciliśmy za ściągnięty program, stanowi uzyskanie korzyści majątkowej[2]. Moim zdaniem tak właśnie jest.

Co wynika z tego przepisu? Że każdy, kto ściąga albo w inny sposób wchodzi w posiadanie nieoficjalnej kopii RPG Makera albo kopii uzyskanej bezpłatnie, narusza art. 278 k.k. i tym samym popełnia przestępstwo. Udostępnienie takiej kopii na swojej stronie może z kolei zostać potraktowane jako paserstwo programu komputerowego z art. 293 k.k.

Oczywiście popełnienie przestępstwa z automatu nie oznacza odsiadki. Wymierzając karę sąd bada różne okoliczności – w tym motywację sprawcy, zasięg jego nielegalnej działalności i szkody, jakie wyrządził. Inaczej na sprawę patrzyło się dwadzieścia lat temu, gdy program nawet po angielsku nie był nigdzie dostępny, a inaczej dziś – w czasach, gdy większość RPG Makerów można w promocjach kupić za grosze.

Mit dozwolonego użytku osobistego

Warto poruszyć tutaj jeszcze jeden wątek, który często przejawia się w dyskusji o piractwie komputerowym. Obrońcy tego zjawiska tłumaczą, że dopóki dłubią sobie w programie na swoim komputerze i nigdzie softu nie podają dalej, mogą to robić w ramach użytku osobistego.

Instytucja taka faktycznie istnieje, ale ma zastosowanie jedynie do dzieł kultury takich jak książki czy filmy. Art. 77 ust. 1 ustawy wprost wyłącza stosowanie przepisów o dozwolonym użytku osobistym do programów komputerowych, co w zasadzie zamyka tę kwestię.

Zatem nawet jeśli korzystasz z nielegalnej kopii RPG Makera w chatce na odludziu, bez dostępu do Sieci, formalnie wciąż łamiesz prawo.

Podsumowanie

Analiza polskich przepisów nie zostawia żadnych wątpliwości. Jakakolwiek dystrybucja RPG Makera, modyfikowanego czy nie, poza oficjalną dystrybucją, jest naruszeniem prawa cywilnego oraz karnego i rodzi odpowiedzialność z obu stron – osoby udostępniającej nielegalnie program oraz kogoś, kto go z takiego źródła pobiera.

Tak jak wspomniałem, dostępność RPG Makera jest nieporównywalna z czasami początków polskiej sceny. Nie ma żadnego racjonalnego argumentu przemawiającego za piraceniem dziś programów z serii RM. Powiem więcej – dystrybucja nielegalnych kopii jest jawnym działaniem na szkodę naszej społeczności, której odbiera się przez to szansę na jakąkolwiek bardziej oficjalną współpracę z wydawcą programu.

Michał „Michu” Wysocki.

  1. A. Michalak (red.), Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, Warszawa 2019
  2. A. Grześkowiak, K. Wiak (red.), Kodeks karny. Komentarz. Wyd. 7, Warszawa

6 thoughts on “Legalność posiadanych kopii RPG Makera

  1. „inaczej dziś – w czasach, gdy większość RPG Makerów można w promocjach kupić za grosze.”

    Dobrze, że zaznaczone jest, że większość (choć osobiście napisałbym, że do połowy), ale i tak trochę kek, zważywszy na dość stałą cenę nowszych od XPka. VX I ACE jeszcze czasem są na lepszej promocji, ale MV i MZ to totalna porażka cenowa (i jakościowa, ale to inna sprawa).

    „Nie ma żadnego racjonalnego argumentu przemawiającego za piraceniem dziś programów z serii RM”

    Są przynajmniej dwa, sam fakt, że za pirata się w ogóle nie płaci (chociaż to przy złapaniu to nieduże pocieszenie xd), no i fakt, że pirackie miały spolszczenia. A dla wielu bariera językowa to bariera nie do przejścia. Chociaż powstają nowe tłumaczenia na wersję steamowe, to nadal duża część legalnych kopii takich spolszczeń nie posiada. Natomiast nie wiem jak regulamin rma patrzy właśnie na legalność jakiegokolwiek tłumaczenia.

    Warto dodać też parę rzeczy.

    Co sądzicie o tym, jak posiada się kopie legalną, ale bez spolszczenia, a jednocześnie kopie piracką ale ze spolszczeniem (i z niej aktywnie korzysta)?

    Osobiście nie widzę w takim czymś większego problemu, choć pewnie prawnie nadal byłby to problem albo przynajmniej niezły fikołek.

    Jak sprawa wygląda, gdy chcemy zacząć robić gry na tym programie (bo przykładowo inne są dla nas za ciężkie), ale nie mamy pojęcia o języku angielskim?

    O ile powoli powstają spolszczenia nowe, o tyle co by nie było stare miały te przewagę, że już były. Nawet mimo błędów i literówek. Co by nie mówić też o walce z piractwem (które miejscami ma większe lub mniejsze uzasadnienie [ot, w obliczu nieuczciwych praktyk wydawców w nowych grach coraz bardziej przyznaje rację tym, którzy mówią o piractwie w tym wypadku jak o trzeciej drodze w walce portfelami {odmowa, piractwo, zakup}]), to bardzo średnie było zdjęcie wszystkich spolszczeń na raz, tak, że dopływ nowych scenowiczów został znacznie zahamowany. Fakt, że nie powinny być to kopie programu. Ale powinno się to odbyć powolnym wymienianem kopii na po prostu spolszczenia, rozmową i dialogiem, a nie szczuciem prawnym :/

    Trochę tęsknię za czasami w których ta wojenka scenowa nie była taką zimną wojną z prawdziwego zdarzenia. Na szczęście mogę przebywać na obu forach i serwerach dc i patrzeć bardziej kosmopolitycznie, o ile tak mogę określić patrzenie na średnich rozmiarów społeczność, na sprawę.

    Chyba wszystko. Mam nadzieję. Pozdrawiam serdecznie.

    1. MZ jest nowy, wiec logiczne, ze nie byl jeszcze na promocji -80%, ale MV mozna bylo kupic juz kilka razy za 50 zl. VX Ace 37.50, Xp 18, 2K3 to chyba nawet za 7 zl. I to nie jest tak, ze trzeba na to polowac, bo makery sa taniej cyklicznie na kazdym saleu steamowym (srednio co 2-3 miesiace). Dzieciaki wydaja wiecej pieniedzy na GTA online czy skiny do Fortnite, a takie 2K3 maja za cene paczki chipsow i coca coli.

      Co do argumentu, ze usunecie makerow zahamowalo naplyw nowych uzytkownikow, to uwazam, ze to zupelna bzdura. Osob nowych jest bardzo podobna ilosc do tej, ktora byla, gdy pirackie makery na pewnej stronie wisialy. Ba, na discordzie gospody nawet pojawia sie chyba wiecej nowych osob niz wtedy.

      „Jak sprawa wygląda, gdy chcemy zacząć robić gry na tym programie (bo przykładowo inne są dla nas za ciężkie), ale nie mamy pojęcia o języku angielskim?”
      A no sprawa wyglada tak, ze jakbys chcial chociazby sprzedawac swoja gre to zrobienie jej na zamkowce jest naruszeniem licencji i nie mozesz tego robic. Wiadomo, za wydanie na forum nikt Cie nie pozwie.

      Ogolnie jako posiadacz strony, ktora aktualnie jest najlepiej wypozycjonowana strona w google o makerze w takich tagach jak „rpg maker po polsku” (1 pozycja), „rpg maker pl” (2 pozycja), „rpg maker tlumaczenia” (1 pozycja), jestem w stanie powiedziec ile osob realnie takich makerow szuka i uwierz mi, ze jest tego niewiele.

      1. No tak jak cena XP czy 2k3 jest naprawę niska, tak właśnie od wzwyż zaczynają się schodki. Co z resztą zaznaczyłem.
        No ale finanse to kwestia indywidualna, o ile szykuje się kupić VXACE za pełną cenę (uważam, że na pełną obecną ten program zasługuje, mimo paru braków), bo nie jest to dla mnie problem, to tak też znajdą się ludzie, dla których na promocji może być za drogo.

        Co do nowych użytkowników – trochę ciężko mi dyskutować, osobiście mówię z tego co widzę. Pewnie gdybym to wszystko liczył i patrzył na statystyki to mówiłbym inaczej. W miarę dyplomatycznie powiem więc, by nie było, że mimo wszystko nadal uważam, że to powinno odbyć się stopniowym procesem. Nie mogę szacować ile osób doszłoby, gdyby te kopie stopniowo schodziły, ale na pewno scena przynajmniej nie była by tak… podzielona co do tego zdarzenia.

        „A no sprawa wyglada tak, ze jakbys chcial chociazby sprzedawac swoja gre to zrobienie jej na zamkowce jest naruszeniem licencji i nie mozesz tego robic. Wiadomo, za wydanie na forum nikt Cie nie pozwie.”
        Dziękuję.
        Bardziej mi chodzi o samo wydanie, niż sprzedaż. Zresztą sprzedaż też z tego co kojarzę wymaga oddzielnej licencji.

        Do ostatniego też niezbyt mogę się odnieść, więc zostawię to kwestie tak, że zaufam, że rzeczywiście tak jest.

        Dziękuję za odpowiedź.

        Natomiast po krótce odniosę się do tego, co się zadziało na serwerze dc gospody po moim komentarzu, o ile mogę. Krótko, bo nie chce odciąć od tej sfery dyskusji osób, których tam nie ma. Szczerze to niezbyt mam pojęcie jak można by zinterpretować mój komentarz jako bait. Nie chcę nikogo urazić, jeśli ktoś się czuje obrażony to serdecznie przepraszam. Fakt faktem, obiegłem od artykułu w dalsze tematy, ale ciężko mi byłoby tego nie zrobić. Jeśli jest to tak duży problem to w tym momencie mogę przestać i jeszcze raz przeprosić, a także podziękować za, jaką by nie była, krytykę.

        Pozdrawiam serdecznie.

        1. 50-40 zł z jedne z najnowszych wersji programu to naprawdę niewielka kwota. Ja wiem, że nasz kraj jest raczej biedny, ale mówienie, że to jest kwota, której normalny kowalski nie może poświęcić na przyjemności to już trochę odbieganie od rzeczywistości.

          „sprzedaż też z tego co kojarzę wymaga oddzielnej licencji.”
          Nie, kupując makera masz od razu licencję na sprzedawanie swojej gry o ile zrobiłeś ją na RTP lub własnych zasobach. W innym wypadku potrzebujesz jeszcze zgody autorów zasobów.

          1. I tu się muszę z Crashykiem zgodzić, żyjemy w czasach, gdzie metod płatności jak paylpal np. jest sporo, a dużo młodzieży się widzi z używkami itd. itp. czy też wydając na gry. Ciężko jednak wyplenić piractwo. Szczególnie, gdy dochodzi do sytuacji opisanych przez Micha, rozsyłanie na pw, czy wrzucanie na chomiki i inne tego typu miejsca tych pirackich wersji przez […] nom.

  2. Odniosę się tylko i wyłącznie do ceny oprogramowania, gdyż sam jestem szczęśliwym posiadaczem legalnej wersji RM2k3, którą kupiłem za … 6.99 PLN.
    Natomiast jeżeli w naszej społeczności RPG Makera jest jakiś młody twórca, którego faktycznie nie stać na legalne oprogramowanie (zła sytuacja rodzinna, choroba itp.), a tworzenie gier to jego pasja – zapraszam na naszego discorda. Napisz do mnie na prv, porozmawiajmy, może po prostu coś zaradzimy na twoją trudną sytuację materialną i jako społeczność pomożemy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.