Desert Nightmare

Desert Nightmare bywa uważany za jeden z klasyków horrorów w RPG Makerze. Oryginalna niemiecka wersja stworzona przez Kelvena została przetłumaczona na, między innymi, angielski i polski. Z tego co wiem, była dotychczas recenzowana co najmniej dwa razy na polskich stronach poświęconych RPG Makerowi.

Fabuła gry zaczyna się w prosty sposób – nastolatka Sandra trafia do miasteczka Dusty Creek po tym, gdy z nieznanego powodu samochód jej rodziców odjechał ze stacji benzynowej na której się zatrzymali. Dusty Creek okazuje się nieprzyjaznym miejscem, gdzie mieszkańcy są małomówni, bramy strzeże agresywny pies, a w motelu można znaleźć dziwny znak na ścianie. Jedynymi przyjaznymi twarzami okażą się przyjezdni: przystojny Jake, racjonalny młody fizyk Alan, a także enigmatyczny Indianin. Wkrótce okaże się, w miasteczku znajduje się wroga siła, która nie chce, aby przybysze je opuścili.

Gra utrzymana jest w „starym stylu”, który osobiście znacznie bardziej mi przypada do gustu niż horrory wykonywane od RPG Maker VX wzwyż. Widać to zarówno jeśli chodzi o grafikę, jak i fabułę oraz gameplay. Miasteczko Dusty Creek okazuje się niezwykle klimatycznym miejscem. Prawie wszystko znajduje się tu w stanie rozpadu, co będzie zresztą jedną z tajemnic gry. Wnętrza są odpowiednio obskurne, z ich brudem, owadami, a także krwią i niepokojącymi znaleziskami. Za dnia gorąco aż czuć z ekranu. Sama Sandra ma wiele animacji wykonywanych czynności, zarówno przy mniej lub bardziej przyjaznych interakcjach z postaciami, a także przy manipulacji otoczeniem – chociażby sprawdzane szafki rzeczywiście się otwierają. Od czasu do czasu można napotkać na bardziej spektakularne widoki, jak chociażby Dusty Creek nocą czy ukryte w nim złowrogie miejsca i obrazy – to jednak pozostaje w obszarze spoilerów.

W opowieści najbardziej króluje klimat. Fabuła może rozczarować osoby liczące na złożoną historię. Ta nie jest nawet dobrze wyjaśniona, a niektóre rozwiązania fabularne są wątpliwe. Za którymś razem, gdy postacie wpadają w dziurę pod łamliwymi deskami robi się to nudne. Grozy w Desert Nightmare nie ma prawie wcale, więc nie spodziewajcie się atmosfery lęku znanej z niektórych innych horrorów w RPG Makerze. Gra ma jednak mocniejsze fragmenty, oparte głównie o konflikt między różnymi postaciami, a także niepokojący rozwój relacji między Sandrą, Jakiem i Alanem, który swoją drogą jest jednym z lepszych wątków fabuły. Szkoda, że niektóre wątki nie zostały dopracowane, jak chociażby konkluzja relacji tej trójki, czy motywacje mieszkańców Dusty Creek.

Rozgrywka ma umiarkowaną długość i utrzymywana jest w konwencji przygodówki. Rozwiązywanie relatywnie prostych zagadek opartych o liczby i szukanie kluczy jest dość angażujące, choć nieco zbyt powtarzalne. Co gorsza, zdarzało mi się czasami gubić. Pojawią się również sceny walk – w których unikamy wrogów i wykorzystujemy środowisko, aby ich powstrzymać – chociażby przez przewracanie różnych szafek czy podpalanie rozlanej benzyny.

Koniec końców, Desert Nighmare jest dobrą grą, osadzoną w ciekawym otoczeniu. Wykonanie stoi na bardzo wysokim poziomie technicznym, ale gameplay bywa nieprzyjazny, a fabuła kuleje pod niektórymi aspektami. Osobiście jednak grę polecam.

Kryzz333

Autor gry: Kelven
Wersja RM: 2000
Gatunek: Przygodówka, horror
Status: Pełna wersja
Rok wydania: 2009
Download: RMN

Jeden komentarz do “Desert Nightmare

  1. Pamiętam, że nie udało mi się nigdy ukończyć tej gry ze względu na to, że w pewnym momencie nie wiedziałem co zrobić by popchnąć fabułę do przodu, albo może nawet coś się krytycznie zbugowało.

    Podoba mi się strasznie (gra językowa zamierzona) osadzenie akcji w pustynnym, amerykańskim zadupiu, chyba tylko dwa inne horrory skorzystały z tego miejsca, starusieńkie It Came from the Desert z Amigi oraz Parasite Eve 2.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.